Apele o pomoc dla kotów

Landrynka na skraju życia i śmierci…

Aktualizacja: 27.10.2021

Pomóżcie nam ratować Landrynkę

https://pomagam.pl/landrynka_kot

Landrynka to jeszcze kocie dziecko, u nas miała tylko na chwilkę przycupnąć, by znaleźć dom na zawsze. Małe kocie dziecko, które ma zaledwie trzy, może cztery miesiące, kruche, osamotnione, bez naszej pomocy już by nie żyła. Mieliśmy zamiar szukać jej najwspanialszego domu, już miało być tylko pięknie, ale los po raz kolejny pokazał nam, że nie odpuszcza tak łatwo, gdy już raz życie ociera się o tamtą stronę.

Landrynka z chwili na chwilę wpadała w gorszy stan, przelewała się przez ręce, wydawało się, ze to koniec. Pomimo wdrożonego leczenia i szybkiej reakcji naszej wolontariuszki, stan Landrynki nie był możliwy do ustabilizowania w warunkach domowych. Landrynka, póki co musi pozostać w lecznicy całodobowej, gdzie jej organizm monitowany jest na bieżąco. Spadki i nagłe wzrosty temperatury, połączone z odwodnieniem nie napawają nas optymizmem. Szukamy przyczyny takiego pogorszenia zdrowia, nadżerki w pyszczku sugerują chorobę wirusową, ale wdrożone leczenie nie przynosi należytej poprawy. Wszystko jest w rękach lekarzy, którzy robią co mogą by malutkiej pomóc. My robimy wszystko co możemy, by tylko uzbierać na koszty, które już nie rosną, one się piętrzą z każdym potrzebującym naszym podopiecznym.

Podjęliśmy się opieki nad Landrynką, tak więc podejmujemy się i walki o jej życie, bez względu na koszty. Wierzymy w Was i Wasze nieodzowne wsparcie i zaufanie, którym nas obdarzacie.

Pomóżcie nam ratować Landrynkę, każdy grosik jest dla nas na wagę jej życia. Landrynkę możecie wesprzeć za pośrednictwem jej zbiórki na portalu pomagam.pl:

https://pomagam.pl/landrynka_kot

lub kierując darowizny bezpośrednio na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

tytułem: darowizna dla Landrynki

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie

czytaj całość

Zyta znów walczy. Nie dajmy jej umrzeć!..

Aktualizacja: 27.10.2021
Nawrót w postaci neurologicznej.
Walka trwa, ale bez Was nie damy rady.
Prosimy, błagamy wręcz, grozi nam przerwanie leczenia. Nie mamy pieniędzy…
Wesprzyjcie zbiórkę:
Bazarek – kupujcie wystawiajcie:
Na konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
dopisek: darowizna dla Zyty
Dziękujemy za każdy wpłacony datek
Zytka dziękuje…
Udostępniając pomagasz…

Cynamonek – nierówna walka trwa :(

Aktualizacja: 27.10.2021

Pomimo, że oko mniej opuchnięte i uszka też, w lewym uchu pokazał się ropień. Cynamon oprócz kropli do oczu otrzymuje jeszcze te do ucha :( będziemy obserwować te zmiany. Ponieważ dolna powieka bardzo przeszkadzała i drażniła oko Cynamonka, Pani doktor zmuszona była założyć specjalny szew w celu zmniejszenia drażliwości oczka. Wbrew pozorom, ten szew przyniósł sporą ulgę, oko nie jest podrażniane i nie puchnie. Pani doktor, jak i my zresztą, jest pod wrażeniem cierpliwości kocurka, który znosi wszystko bardzo dzielnie, tak jakby wiedział, że te wszystkie niemiłe dla niego zabiegi medyczne mają na celu mu pomóc.

Opiekunowie w domu tymczasowym robią co mogą, by Cynamonowi chciało się żyć, jest rozpieszczany do granic możliwości :) tak by troszkę osłodzić mu to wszystko co do tej pory przyniósł mu los.

Prosimy nadal o wsparcie dla naszego niezwykłego wojownika, bez Was nie moglibyśmy dźwigać tak ogromnych kosztów leczenia i diagnostyki Cynamonka.

Cynamona możecie wesprzeć za pośrednictwem jego zrzutki: https://pomagam.pl/cynamon

lub bezpośrednio przekazując darowiznę na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39 03-772 Warszawa
tytułem: Darowizna dla Cynamona

W imieniu naszego dzielnego wojownika serdecznie dziękujemy!

Aktualizacja: 13.10.2021

Ile może znieść umęczony koci organizm i jak zły los nie daje za wygraną, możemy się przekonać po naszym Cynamonie. Gdyby problemów było mało, Cynamon dostał uczulenie. Uszkodzone oczko spuchło, pyszczek spuchł, uszy swędzą. Ponieważ Cynamon zaczął się rozdrapywać konieczne było zastosowanie kołnierza, co dla naszego Cynamonka jest kolejnym dyskomfortem. Nie wiemy co spowodowało uczulenie, może któryś z leków, może karma…póki co kolejne maści i kolejne załamanie rąk tymczasowych opiekunów. Jednak nie poddajemy się wierzymy, że i ten problem pokonamy. Prosimy Was nadal o wsparcie dla naszego dzielnego wojownika, bez Was nie możemy pomóc Cynamonkowi. Dalej walczymy o uszkodzone oko, dalej leczeniem „podnosimy” złe wyniki krwi, opiekunowie tymczasowi głaszczą i tulą, by choć tym wynagrodzić cierpienie, które zesłał mu los. Cynamon się nie poddaje, my też nie i wierzymy, że i Wy się nie poddacie i nie zostawicie nas samych w walce o niego.

Cynamonka możecie wesprzeć za pośrednictwem jego zrzutki: https://pomagam.pl/cynamon

lub bezpośrednio przekazując darowiznę na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39 03-772 Warszawa
tytułem: Darowizna dla Cynamona

W imieniu naszego dzielnego wojownika serdecznie dziękujemy!

czytaj całość

Kangurka – znów chora

Aktualizacja: 27.10.2021

Kangurka znów się pochorowała…
Po wszystkich dotychczasowych zdrowotnych perypetiach i wyleczeniu grzybicy udało nam się nareszcie umówić małą na zabieg sterylizacji. Dzień przed zabiegiem jednak Kangurka postanowiła znów uciec od operacji. W nocy zaczęły się wymioty, rano biegunka. Natychmiastowa wizyta u weterynarza, błyskawiczna diagnoza: bolący brzuch i odwodnienie. Tym razem skończyło się na kroplówce, lekach przeciwwymiotnych i probiotykach. Kolejny dzień przyniósł jednak niestety pogorszenie i Kangurka znów odwiedziła lekarza, została powtórzona kroplówka i lek przeciwwymiotny, dodatkowo antybiotyk, witamina b12 i odrobaczenie. Pozostało nam tylko dać koteczce czas na powrót do zdrowia a was prosimy o dorzucenie grosika do Kangurzej zbiorki https://pomagam.pl/kangurka
Możecie też Kangurce naszykować paczuszkę z jedzonkiem np
Za każdą pomoc bardzo dziękujemy :)

czytaj całość

Zosia i Tadeusz – nasi nowi podopieczni

26.10.2021

Zosia i Tadeusz. Koczowali w miejscu, które nie jest zbyt przyjazne kotom, trafili więc do jednego z naszych domów tymczasowych by znaleźć nowe życie Na razie są jeszcze troszkę wystraszone, ale i ciekawe nowości, jakie oferuje im mieszkanie z człowiekiem Powoli poznają jego uroki i chyba zaczyna im się podobać Trzymajcie kciuki za socjalizację malców – a gdybyście mogli – przekażcie grosik wsparcie dla Tadeusza i Zosi ❤ – na ich odrobaczenia, szczepienia i opiekę weterynaryjną

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
W tytule prosimy wpisać: darowizna dla Zosi i Tadeusza

Dziękujemy za każdą pomoc ❤

Brandon

Aktualizacja: 24.10.2021

Brandon jest już po 2 wizytach u weterynarza, musieliśmy niestety wdrożyć intensywne leczenie uszu. Mamy nadzieję, że maluszek szybko dojdzie do siebie i będzie mógł wesoło hasać po kociarni.
Chłopczyk powoli rozgląda się też za domem Jeśli skradł akurat Twoje serce – pisz do Oli: olencja93@gmail.com
A jeśliby chcielibyście pomóc uregulować rachunek w lecznicy, będziemy bardzo wdzięczni za przelew :

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
tytułem: darowizna dla Brandona

czytaj całość

Ptyś – „rezydent” kociarni :)

adoptuj31
Aktualizacja: 24.10.2021

Cześć… to znów ja – Ptyś. Mam ja takie swoje ulubione miejsce w kociarni, takom mojom małom hacjende, na łóżku pientrowym na dole, z pierzynami pod pupom i mientkimi zasłonkami z kocyków – no lubiem tom miejscówke bardzo i mam tam swój azyl, co to nawet młode wariaty mnie tam nie przeszkadzajom. No ale i tu musiały zajrzeć te baby wścibskie… Ale jak już zajrzały – to mówiem Wam – dajcie swoim kotom takom miejscówke, jak moja. Żeby i one miały troche świentego spokoju i hacjende tylko dla siebie. Miłej niedzieli i odpoczywania A gdybyście mogli przekazać grosz na te moje włości – to bardzo bym prosił – bo to jakies straszne czynsze tu płacić trzeba i podobno wszystko drożeje czy coś. To tu możecie mi pomóc: https://pomagam.pl/kociarnia2021

czytaj całość

Mikado i Ori – Ori w domu, Mikado został „do wzięcia”

Aktualizacja 21.10.2021

Ori już w swoim domu :)

 

Mikado nadal czeka na swojego człowieka :(

W sprawie jego adopcji piszcie: pietraszka33@wp.pl

Aktualizacja 25.09.2021

Bazarkowe dzieciaki proszą o finanse na szczepienia <3

 

Ori i Mikado wreszcie po infekcji wyszli na prostą i mogą zostać zaszczepieni. To cudowne dwa pieszczochy, mamy nadzieję, że długo nie będą czekały na swój dom.

Teraz potrzebują jeszcze Waszego wsparcia finansowego!

Bardzo prosimy – pomóżcie nam opłacić ich profilaktykę <3

 

Darowizny można wpłacać na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

03-772 Warszawa

 

tytułem: darowizna dla Bazarkowych dzieciaków

Aktualizacja 17.08.2021

Bazarkowe dzieciaki trochę się pochorowały

Najpierw jeden, potem drugi zaczął mieć objawy kociego kataru

Przy okazji wizyty u weterynarza okazało się, że Mina to chłopak – teraz ma na imię Ori

Obaj to mega pieszczochy

Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na leczenie obu kociaków

Darowizny można wpłacać na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

03-772 Warszawa

tytułem: darowizna Bazarkowe dzieciaki

5.08.2021
Bazarkowe dzieciaki  – Mikado i Mina
„Weź Pani kotka, miły jest, będzie Pani z nim dobrze”
Tak się zaczyna ta historia, ale czy będzie szczęśliwe zakończenie?
Na razie na to nie wygląda
Kotki mają około 2,5 miesiąca, każde trafiło do „dobrego domu”, ale dom nie dał rady
Tak oto maluchy trafiły pod naszą opiekę. Najpierw zakatarzony Mikado, teraz Mina.
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe na leczenie Mikado i przygotowanie do adopcji obu kociaków.
Darowizny można wpłacać na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna Mikado i Mina

Malutka Józia – czy będzie żyć? Pomoc finansowa nadal potrzebna

Aktualizacja 21.10.2021

Dawno nie pisaliśmy o Józi.

https://pomagam.pl/jozia

 

Pewnie zastanawiacie się co u niej słychać, jak się ma, czy wszystko dobrze. Stan Józi ustabilizował się po ostatniej – trzeciej – operacji, choć już zawsze będzie kotem wymagającym czujności jeśli chodzi o pracę jelit. Zdarza się jej jeszcze zgubić „groszki” ale najważniejsze, że wypróżnienia są regularne. Przy suplementacji diety we włókna i doraźnym podawaniu laktulozy, Józka ma szansę w miarę normalnie funkcjonować.

Łączne koszty ratowania jej życia przekroczyły 9000 zł. Czy było warto? Oceńcie sami patrząc na nią.Jeśli tak jak my uważasz, że było warto – czy pomożesz nam spłacić dług za jej życie?

W imieniu Józi – bardzo prosimy!

 

 

Na pewno pamiętacie Józię, kotkę z wrodzoną wadą która prawie ją zabiła…jej leczenie trwa od lutego i wygenerowało ogromne koszty cały czas próbujemy zebrać pieniące na opłacenie jej leczenia
Jeszcze ostrożnie, gdyż kotka jest pod stałą obserwacją, donosimy, że jej stan się stabilizuje. Ostatnia operacja okazała się być udana. Józia dostaje jeszcze leki poprawiające perystaltykę, ale na najbliżej kontroli mamy nadzieję, że będzie zgoda na ich odstawienie.
Tymczasem Józiulek zupełnie nieświadoma naszej fatalnej sytuacji finansowej rozrabia w najlepsze….tak pisze o niej opiekunka:
Józia to rasowy podkołdernik jadowity. Wślizguje się niepostrzeżenie pod kołdrę niczego nie spodziewającej się ofiary, najczęściej nad ranem gdy sen jest głęboki. Przesuwa się tunelami ogłupiając ofiarę miękkim futerkiem, sprawiając wrażenie miłego porannego leżakowania, by w ostatniej chwili przeprowadzić atak na kolano udo stopę lub pośladek ofiary z użyciem ostrych jak szpilki zębów i tnących jak brzytwa pazurów. Ofiara natychmiast budzi się z krzykiem, nie potrzebuje już kawy zatem idzie prosto do kuchni karmić stado. Cel podkołdernika został osiągnięty.
216411114_4100586779989002_2012303909440511220_n

czytaj całość

Kociaki z reklamówki! Pomóżmy im wejść godnie w życie!

Aktualizacja 21.10.2021

Pewnie zastanawiacie się co słychać u trojaczków Czestera, Cziki i Czykity? Dawno o nich nie pisaliśmy, a to już całkiem poważne kocie podrostki

Na szczęście nie dzieje się nic złego. Kociaki wyzdrowiały, nabrały sił i wigoru. Pięknie wyglądają i tylko patrzą, kiedy ktoś zabierze je z domu tymczasowego do domu takiego na zawsze, gdzie będą miały miłość i troskę, a nowi opiekunowie zyskają cudnych towarzyszy życia.

 

Jak zawsze prosimy o finansowe wsparcie dla nich, bo ich leczenie i przygotowanie do adopcji to spore koszty. One mogą liczyć tylko na Was! Każda złotówka to dla nas ogromne wsparcie. Dziękujemy,że jesteście z nami.

Aktualizacja 20.07.2021
Czerwcowe trojaczki pojechały dziś na kontrolną wizytę u Pani doktor i dostały drugą dawkę odrobaczenia. Dzięki troskliwej opiece Magdy ich oczka wyglądają już naprawdę ładnie – po infekcji prawie nie ma śladu. Przed nimi jeszcze dwa szczepienia i będą mogły przeprowadzać się do własnych domków których już teraz szukamy. Do adopcji polecają się w trójpaku, dwupaku lub na dokocenie: Chester (bury chłopiec), Chiquita (buro biała dziewczynka) i Chica (bura dziewczynka). W sprawie adopcji można pisać do Marty: wlazlymarta@gmail.com.
Jeśli zechcielibyście dorzucić grosik do skarpety szkrabów bardzo prosimy o wpłaty na konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla czerwcowych kociaków
To dzięki Waszym darowiznom możemy pomagać takim maluchom!

Bunia i jej dzieci – podrzutki z kartonu – wychodzą na prostą

Aktualizacja 21.10.2021

Kociaki Buni wreszcie wyszły na prostą :) Wyzdrowiały i pięknie wyrosły. Zostały też zaszczepione i czekają w DT na swoich ludzi i swoje domki na zawsze.

Jeśli możecie wpłacić choć parę złotych, żeby pokryć ich leczenie i przygotowanie do adopcji – będziemy bardzo wdzięczni!

https://pomagam.pl/kocie_podrzutki

 

 

Aktualizacja 19.10.2021

Choć trudno w to uwierzyć, w sprawie adopcji Buni nie było dotąd ani jednego zapytania, ani jednego maila.  Bunia powoli traci nadzieję, jest coraz smutniejsza… coraz częściej chowa się w swojej ulubionej budce, chyba nie wierzy już, że znajdzie się ktoś, kto ją pokocha i zabierze do własnego domu. Czy Bunia odzyska chęć do życia?
To zależy tylko od Was! Udostępniajcie post, pokażcie Bunię światu…
Gdybyście natomiast chcieli spełnić największe marzenie tej przemiłej koteczki, piszcie do Izy iza7maj@gmail.com

 

czytaj całość

Flip i Flap – nieszczęścia chodzą parami

21.10.2021

W dniu 14 października w okolicach Stawów Jana, dobra ludzka dusza zauważyła dwa błąkające się, miauczące koty. Bez problemu został złapany najpierw Flip. Drugi kocurek się schował, ale po kilku godzinach dobra dusza wyruszyła na poszukiwanie drugiego kota i już bez żadnych kłopotów został złapany. Oba kocury były tak głodne, że podczas jedzenia krztusiły się karmą, czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy. Ponieważ Flip jest niezwykłej urody kocurkiem, bo rzadko i zdarza się, by koty miały niebieskie oczy, mieliśmy cichą nadzieję, że być może Flip i Flap to kocie zguby. Niestety wizyta w lecznicy potwierdziła brak czipów u obu kotów, kocury są niewykastrowane, koty ewidentnie wyglądają na domowe, są lekko odwodnione i nadal niewiarygodnie głodne. Ogłoszenia przeszukaliśmy, sami też ogłoszenia o takich znajdach umieściliśmy. Ponieważ błąkały się razem i jedzą z jednej miski, na pewno są to koty nieprzypadkowo znalezione w duecie, musiały być w jednym domu.

Jak długo Flip i Flap byli zdani tylko na siebie, w zimnie i głodzie, tego się nie dowiemy, no chyba, że ktoś z Was poznanie te dwa charakterystyczne koty? Być może wiecie, że ktoś z waszych znajomych, sąsiadów lub ktoś z rodziny miał niebieskookiego kota i jego biało – burego towarzysza? A może jednak ktoś ich szuka… jeszcze w to wierzymy.

Kocurki zostały odpchleni, odrobaczeni, zaszczepieni, testy na FeLV/FIV mają ujemne. Chłopaków czeka kwarantanna, za kilkanaście dni zostaną poddani zabiegom kastracji. Gdybyście zechcieli dorzucić grosik na lepszy start dla tej dwójki, będziemy wdzięczni.

Darowizny dla chłopaków można wpłacać na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

tytułem: darowizna dla Flipa i Flapa

Dziękujemy!



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007