Apele o pomoc dla kotów

Bura Teosia co dzieci urodziła – pomożemy im

Aktualizacja 16.07.2018

Minęło już trochę czasu od ostatniej aktualizacji, ale skoro nic złego się nie działo, a wszystko toczyło się wyjątkowo zgodnie z planem to o czym tu pisać?
I tak zgodnie z planem Teosia została wysterylizowana na początku lipca, a w miniony piątek po ponad tygodniowym pobycie w hoteliku – dostawała w tym czasie preparat na zahamowanie produkcji mleka – została wypuszczona na podwórko skąd została zabrana.
Teraz dzieciaki okupują hotelik. Miały być zaszczepione, ale przyplątał się im katar i niestety szczepienie musi troszkę zaczekać. Oczka trochę załzawione, nosy ciut zapchane – nie ma dramatu, ale przeleczyć maluchy trzeba. Pod czujnym okiem Ewy pewnie szybciutko dojdą do zdrowia i będą gotowe do adopcji.
Na Pusię czeka już dom, szukamy natomiast nowego lokum dla Puszka.
Puszek to klasyka kota, Jego Wysokość Burość.
Kto go pokocha po prostu za to że jest burasem? I za to, że mruczy wzięty na ręce? I za to że jak dorośnie i spoważnieje będzie ozdoba każdej kanapy, a teraz rozbawi każdego ponuraka kocimi psikusami?


Można już się ustawiać po niego w kolejce,

kontakt w jego sprawie do Ewy:  ewa5431@wp.pl

Maluch jest dwukrotnie odrobaczony, ma chip i przed oddaniem do nowego domu będzie zaszczepiony. Urodził się w drugiej połowie maja, więc ma w tej chwili prawie 8 tygodni i całe 60 dag wagi

Jeśli ktoś chciałby wspomóc dzieciarnię finansowo będziemy bardzo wdzięczni.

https://pomagam.pl/teosia/

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
w tytule wpisując: darowizna dla Teosi i dzieci

 

Aktualizacja 18.06.2018

Maluchy rosną jak na drożdżach na mamy cycku, dokarmiane z butli pewnie już za moment zaczną jeść stały pokarm.

Wszelkie problemy zdrowotne udało się opanować. Dziwny twór na pusiowym brzuszku po przeleczeniu antybiotykiem okazał się jednak niewielka przepuklina pępkowa, która zostanie usunięta przy sterylizacji. Ostatnio dla odmiany „pochorowało się” oczko, ale to jakiś drobny uraz mechaniczny pewnie nieporozumienie w zabawie z braciszkiem.

Z Teosią też wszystko dobrze pod względem zdrowotnym tylko nudzi się potwornie w klatce, w końcu to dzikus nie  przyzwyczajony do zamknięcia. Za dwa tygodnie planujemy jej sterylizację, potem dostanie leki na wstrzymanie laktacji i zostanie wypuszczona na teren osiedla skąd została zgarnięta.

I tym razem prośba o pomoc w sterylizacji kotki nie dotarła do nas na czas.

Na jednym z łódzkich osiedli okociła się pół dzika koteczka. Kotkę wszyscy na osiedlu znali i dokarmiali, niestety jak to często bywa nikt nie pomyślał by ją złapać na sterylizację. Potem kotka zniknęła. Łatwo dopowiedzieć co było dalej… Pani Patrycja znalazła gniazdo kotki z maleńkimi kociakami. Postanowiła im pomóc i dać tymczasowe schronienie. W poszukiwaniu wsparcia trafiła do wolontariuszek Kotyliona. czytaj całość

Lea – robi postępy :)

adoptuj31

Aktualizacja: 15.07.2018

Lea zaczęła się troszkę uśmiechać ;)
Ten uśmiech jest jeszcze nieśmiały i krótkotrwały, ale pojawia się – i to nas cieszy. Po nim przychodzą jednak gorsze chwile – chowanie się pod łózko i drapanie karku, ale mimo to postępy w zachowaniu Lei są ogromne – i są to postępy na lepsze :) Niestety – rana nadal jest duża i Lea wciąż ją rozdrapuje :( Po ostatnich konsultacjach w Klinika Weterynaryjna Jacka Szulca rozpoczęliśmy laseroterapię, wspomaganą środkami zewnętrznymi, stosowanymi bezpośrednio na ranę. Laser jest od dawna wykorzystywany w leczeniu trudno gojących się ran – mamy nadzieję, że Lei też pomoże. Przed Leą kilkanaście sesji „laserowych” , na szczęście kotka znosi je nadspodziewanie dobrze – jest wyjątkowo grzeczna i nie wygląda na zestresowaną :) Niestety – nadal zdarza jej się drapać – zwłaszcza, kiedy zostaje sama lub gdy cos ją zdenerwuje :( Widzimy efekty nowej terapii, ale by wygrać potrzebujemy współpracy ze strony Lei – a z tym nie jest jeszcze najlepiej :( Lea drapie się zdecydowanie mniej, ale jak już zacznie, to w minutę potrafi zniweczyć kilka dni naszych starań :( Nie poddajemy się. Nie teraz, kiedy Lea pokazała, jak cudowną kotką potrafi być, jak bardzo potrzebuje miłości i uwagi człowieka i jak bardzo na tę miłość zasługuje. Musimy jej pomóc wygrać. Choćby po to, by wreszcie poczuła się szczęśliwa.

czytaj całość

Megi – Cudowna szylkretka z działek – nasza nowa podopieczna

Podczas akcji sterylizacji na działkach natknęliśmy się na taką oto szylkretową piękność. W lecznicy okazała się bardzo przymilną i gadatliwą kotką, która do człowieka była gotowa jak najszybciej wyskoczyć z lecznicowej klatki. Szkoda było ją wypuszczać z powrotem na działki, pilnie więc szukaliśmy dla niej domu, chociaż tymczasowego. Na szczęście udało się znaleźć dom tymczasowy, w którym kicia ma kontakt z innymi kotami i psem. Megi z radością zamieniła działki domowe pielesze, bez problemu korzysta z kuwety i uwielbia człowieka oraz miejsce przy nim na kanapie. Kotka jest wysterylizowana, odpchlona, odrobaczona i zaszczepiona. Testy na felv i fiv wyszły ujemne. Teraz szukamy dla niej wspaniałego domu, pełnego miłości i troski.

Kontakt w sprawie adopcji – tel. 509 406 219 lub mail wiolet.p007@gmail.com

czytaj całość

Karmel, Cynamon, Pestka i Kropka. Pestka na rehabilitacji

adoptuj31

Aktaulizacja: 12.07.2018 r.

Niestety nie mamy dobrych wieści, bo choć kocie dzieciaki pięknie rosną, to Pestce przydarzył się przykry incydent. Przy podaniu zastrzyku domięśniowego doszło do uszkodzenia nerwu kulszowego. W jego wyniku prawa noga koteczki jest bezwładna. Pestka jest już po konsultacjach neurologicznych, obecnie, zgodnie z zaleceniami, chodzi codziennie na zabieg z pola magnetycznego, który ma wspomóc regenerację nerwu. Bardzo nas martwi ten uraz, bo poprawę miał dać czas, ale on mija, a dużych zmian na lepsze nie widać :( Póki co walczymy o sprawność łapki. Poza rehabilitacją na polu magnetycznym, w domu tymczasowym wykonywane są masaże. Pestka jest w tym wszystkim bardzo cierpliwym i dzielnym pacjentem, ale my z niecierpliwością wyczekujemy poprawy. To jeszcze maleństwo :( Boli nas, że już na początku swojej życiowej drogi ma takie kłopoty :( W ramach „odreagowania” codziennych zabiegów i sprawienia Pestce choć odrobiny przyjemności – zabraliśmy ją na działkę – bardzo jej się podobało ;)
Regeneracja nerwu jest bardzo kosztowna :(  Jeden zabieg kosztuje 30,00zł , a takich zabiegów Pestkę czeka co najmniej 12, choć ta liczba może się okazać niewystarczająca – wszystko zależy od postępów w leczeniu. Konsultacje neurologiczne to kolejny koszt. To dla nas ogromne obciążenie finansowe, tym bardziej, że mamy ogrom kotów i kociąt pod opieką finansową.
Dlatego jeśli ktoś zechciałby zapłacić za choćby jeden zabieg lub dorzucić symboliczny grosik dla Pestki będziemy bardzo wdzięczni.
Można tego dokonać za pośrednictwem zbiórki:
https://pomagam.pl/malenstwa
lub przez bezpośrednią wpłatę na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna rehabilitacja Pestki

Dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Dyzio – po upadku z balkonu – nasz nowy podopieczny

adoptuj31

Dyzio przyjechał do nas kilka dni temu i powoli aklimatyzuje się w kociarni. Niestety – chwilę potrwa zanim młody, niespełna dwuletni Dyzio zacznie szukać nowego domu. Jego poprzedni okazał się nieodpowiedzialny i Dyzio spadł z balkonu, łamiąc sobie łapę i uszkadzając podniebienie. Na szczęście łapa została już poskładana, podniebienie się goi, a Dyzio ma coraz lepszy apetyt i humor. Za miesiąc czeka nas kontrolne prześwietlenie rtg i jeśli wszystko do tego czasu się zrośnie – zabieg wyjęcia drutu stabilizującego łapę. Mamy nadzieję, że nie będzie komplikacji i że po tych wszystkich przykrych perypetiach Dyzio wróci do pełnej sprawności ;) To przemiły, przyjacielski pan kot. Liczymy, że znajdzie Opiekuna na miarę swojego wyglądu i charakteru ;) – czyli fantastycznego ;)
Gdybyście zechcieli pomóc nam w opiece i rekonwalescencji Dyzia – prosimy z całego serca o darowizny dla niego na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułęm: darowizna dla Dyzia

Każdy datek przyjmiemy z wdzięcznością ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Maluchy z działek – Sara i Sofii lepiej :)

adoptuj31

Aktualizacja: 11.07.2018 r.

Panleukopenia wydaje się być w odwrocie, a dziewczyny nabierają sił i odrabiają zaległości w jedzeniu i wariowaniu :) Przy misce są na wyścigi – i na wyścigi pałaszują ;)
Cieszymy się bardzo, bo pierwszy tydzień był huśtawką samopoczucia kociąt i naszych nastrojów. Codzienne wizyty w lecznicy, codzienne zastrzyki, kroplówki, pilnowanie temperatury termoforów czy nie są zbyt chłodne, sprawdzanie kuwety… Na szczęście po 12 dniach walki możemy chyba napisać, że jest już po kryzysie ;) Dziewczyny przestały wymiotować, w kuwecie się poprawiło i maluchy odzyskały wigor – o czym informują każdego dnia ganiając piłeczki i bawiąc się w domowego ogrodnika :) Potem padają zmęczone i zasypiają w rozbrajających pozach :) – a nam uśmiechy nie schodzą z ust ;)
Leczenie kociąt i ich rekonwalescencja kosztowały nas nie tylko dużo nerwów, ale pociągnęły też spore finansowe zobowiązania. Będziemy wdzięczni, jeśli pomożecie nam je wypełnić. Dziewczyny wróciły z bardzo dalekiej podróży – nam pozostaje się z tego cieszyć i zapłacić za ich leczenie.
Liczymy na Was, jak zawsze :) i bardzo dziękujemy tym wszystkim, którzy dziewczynkom pomogli ♥
Darowizny dla nich można wpłacać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla kociąt z działek z pp

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

Dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Koci dramat x 5

Aktualizacja: 11.07.2018 r.

Maluchy są u nas od 12 dni, w tym czasie intensywna opieka oraz wizyty w lecznicy, dwa rodzaje kropli do oczu, antybiotyki w iniekcji i dzieciaki nam wypiękniały. Pozytywnie zaskoczeni jesteśmy postępami w leczeniu. Cztery pary oczek zostały uratowane, jedynie u Aleksa doszło do nieodwracalnych uszkodzeń. Na szczęście najprawdopodobniej nie będzie konieczności usuwania gałek ocznych, ale Aleks pozostanie kotem niepełnosprawnym. Z doświadczenia wiemy, że koty ślepe i niedowidzące świetnie sobie radzą, a Aleks jest tego najlepszym przykładem. Maluchy otrzymały też swoje imiona, jeszcze są pod opieką kociej mamy, ale niebawem zwrócimy wolność kotce. Zamknięcie jej nie służy. Choć przyzwyczaiła się do codziennych wizyt człowieka, to jednak jest kotem wolno żyjącym i nie pozwala na bliższy kontakt. Kotka wróci w swoje miejsce bytowania zaraz jak tylko będzie to możliwe po zabiegu sterylizacji.

Leczenie przyniosło efekty,ale nadal trwa, a jego koszty są duże. Wsparcie nadal jest nam potrzebne, bez tego nie udałoby się ratować tych kocich istot. Dlatego prosimy o darowizny dla kociej rodzinki, możecie je przekazywać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
w tytule wpisując: darowizna – koci dramat x 5
lub wesprzeć ich zbiórkę
https://pomagam.pl/koci_dramat
Za każdą pomoc będziemy wdzięczni.

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Kotyliona i posłużą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Koty z zakładu pracy – Czarna Kicia [*]

adoptuj31

Aktualizacja: 6.07.2018 r.

Niestety nie udało się :-(
Stan Kici pogarszał się z godziny na godzinę, nie czekaliśmy już na wynik krwi, pomogliśmy Kici odejść :-(
Nie wiemy co było przyczyną nagłego pogorszenia jej stanu zdrowia, dlatego tym bardziej trudno się z tym pogodzić :-( Czy się zatruła, czy przyczynił się do tego człowiek? Tego już się nie dowiemy…
I choć to niby tylko wolno żyjący kot to dla jej opiekunów – ktoś bardzo bliski :-(
Żegnaj Kiciu, do zobaczenia w lepszym świecie…

kiciaabw

czytaj całość

10 kociąt…

Kolejne stado 10-ciu kociąt pod naszą opieką :( Pomóżcie je wyleczyć, wykarmić i znaleźć im domy, bardzo prosimy. Finanse topnieją w przerażającym tempie, a coraz to nowe malce wołąją o ratunek :( Bez Waszej pomocy będzie nam bardzo ciężko się nimi zajmować :(
Te kocięta urodziły się na łódzkich działkach. To potomstwo kotek, które niedawno na te działki przywędrowały, przynosząc ze sobą futrzany, niepotrzebny nikomu prezent :( Kotki zostaną wysterylizowane, ale przecież trzeba coś zrobić z kociętami. Piątka trafiła do domu tymczasowego, kolejna piątka do lecznicy. Na zdjęciach widać kocięta lecznicowe. To bezbronne maleństwa, wychudzone i chore na koci katar. Dostały wielką szansę od losu na lepsze życie. Ich stan się poprawia, brykają, wcinają jedzenie, mają zakraplane oczy i w porównaniu ze stanem sprzed kilku dni – efekty leczenia widać gołym okiem.. Kolejne kociaki z tego stada przebywają w domu tymczasowym, również są w trakcie leczenia. Bardzo prosimy o wsparcie dla nich. Kociaki jedzą jak małe smoki, musimy zapewnić im nie tylko karmę ale i żwirek, opłacić leczenie i pobyt w lecznicy. Jeśli znajdziecie chwilę w codziennej gonitwie, aby się nad nimi pochylić i wspomóc ich rekonwalescencję, będziemy bardzo wdzięczni.
Darowizny dla nich można przekazać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

w tytule prosimy wpisać: darowizna dla 10 kociąt

Dziękujemy za każdą pomoc ♥ Nawet najmniejszą ♥

* Środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Ptyś odwiedził lekarza

adoptuj31
Aktualizacja: 5.07.2018 r.
” Było to tak…
Młodzieży sporo od jakiegoś czasu w kociarni i lata to jakby owsiki miało. A ja spokój wolę, więc powiedziałem jednej takiej panience, żeby nie latała mi przed oczami, bo wiatr robi, a ostatnio gorąco nie było. A ta mi łapami przed nosem macha. No i machła… Ja to starej daty jestem i mnie mama mówiła, że dam się nie bije, choćby niewychowane były – więc odpuściłem. Ale oko bolało. Se pomyślałem – nie takie rzeczy się przeżyło – przejdzie i to, byle mi święty spokój dali… Ale nieeeee, gdzieeee tam… Przylazła taka, co to jej nie cierpię, bo jak ona przychodzi to zawsze kłopoty są. No i były.
Niby, że na wycieczkę mnie zabrała… Na takie wycieczki to niech se sama jeździ. Już ona to mnie dłuuuuuugo nie zobaczy…”
Ptysiowi popsuło się oko – było czerwone i bardzo spuchnięte, a on sam nie miał apetytu i humoru. Staramy się oszczędzać mu stresów i wizyt w lecznicy, w tym wypadku musieliśmy jednak sprawdzić, czy oko nie jest uszkodzone mechanicznie. Na szczęście rogówka jest cała. Ptyś dostał antybiotyk o przedłużonym działaniu i sterydowy lek przeciwzapalny, by zmniejszyć silna opuchliznę. Podziałało. Po dwóch dniach od podania leków oko wygląda już dużo lepiej, a Ptysiowi wrócił apetyt . Kryzys zażegnany :) Przy okazji wizyty w lecznicy zważyliśmy kawalera ;) Waży 6,3 kg :)
Ptys pozdrawia
Aktualizacja: 07.09.2017 r.
Ptyś czuje się dobrze i choć nadal nie jest chętny do kontaktu z człowiekiem to całkiem swobodnie chodzi po kociarni w naszej obecności. Wyhodował sobie spory brzuszek na zimę, co nas cieszy bo świadczy o dobrym apetycie i samopoczuciu naszego seniora – niestety – wraz z brzuszkiem pojawiły się dredy na grzbiecie. Ptyś z racji swojej tuszy i wieku ma trochę kłopotów z umyciem się – stąd problem z sierścią. Musimy temu zaradzić i uczesać Ptysia jednak wciąż zwlekamy z ta czynnością. Ptyś bardzo źle znosi bezpośredni kontakt z człowiekiem, zwłaszcza wymuszony przez nas i choć nie jest w ogóle agresywny to okupuje go dużym stresem :( Na razie tłumaczymy więc Ptysiowi że w jego wieku dredy są passe i bez nich będzie wyglądał znacznie lepiej ;) Jak dotąd Ptyś nie znajduje dla naszych argumentów zrozumienia i ewakuuje się za kanapę przy każdej próbie zbliżenia się do niego z grzebieniem ;)
Ale my się nie poddamy ;)
Ptyś pozdrawia :)
Ptyś Ptyś2 Ptyś3 Ptyś4

czytaj całość

Mały Ogrodnik, a raczej Mała Ogrodniczka ;)

adoptuj31

Aktualizacja: 4.07.2018 r.

Mały Ogrodnik jest Małą Ogrodniczką :) – takiego psikusa sprawiła nam koteczka ;) Malutka ma się świetnie, wdrożone leczenie przyniosło pożądany efekt. Malutka nie przyjmuje już leków, oczka są całkiem zdrowe. Ogrodniczka sporo też urosła, co tłumaczyłoby ilości jedzenia jakie jest w stanie pochłonąć tak mała istota ;)
Przed Malutką pierwsze odrobaczenia, szczepienie,czipowanie i wreszcie będzie mogła szukać swojego domu.
Prześliczne z niej kocie dziecko ;) I rozkoszne :)
Gdybyście chcieli wesprzeć dotychczasowe leczenie i utrzymanie Malutkiej w domu tymczasowym Można tego dokonać przez portal:
https://pomagam.pl/maly-ogrodnik
lub przekazując bezpośrednio darowiznę na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Małej Ogrodniczki
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

Dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Bercik, wyziębiony maluszek – coraz lepiej :)

adoptuj31

Aktualizacja: 01.07.2018

Bercik czuje się już znacznie lepiej :) Waży już ponad pół kilo i wczoraj został wreszcie odrobaczony. Nie podobało mu się to, bardzo się krzywił, bo pasta była niesmaczna. A maluch najbardziej na świecie kocha jeść, ale smaczne mięsko a nie jakieś świństwa ;) Przed nami jeszcze drugie odrobaczenie oraz szczepienie i Bercik wyprowadzi się do swojego domu, który już na niego czeka.
Dziękujemy państwu za ciepłe myśli oraz przede wszystkim za pomoc finansową, bo dzięki niej mogliśmy wyleczyć tego malca.

czytaj całość



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com