Apele o pomoc dla kotów

Bezik z poranionymi opuszkami łap

adoptuj31
Bezik przyjechał do nas z Konstantynowa, gdzie w Klinice Braci Mniejszych spędził 2 miesiące. Tyle trwało leczenie poranionych opuszek łap :-( Nie wiadomo jaka była przyczyna tych obrażeń – czy były to odmrożenia, oparzenia czy substancja chemiczna. Bezik musiał już długo borykać się z tym problemem, który utrudniał mu normalne funkcjonowanie. Bo jak można żyć odczuwając ból przy każdym kroku? Infekcja postępowała, osłabiając tym samym organizm, który zwyczajnie zaczął się poddawać :-( Bezik trafił do lecznicy w bardzo złym stanie – oprócz poranionych łap, borykał się jeszcze z biegunką, a jego sierść posklejana była kałem :-( Na szczęście prawie doszedł już do siebie – opuszki choć, jeszcze nie idealne, wyglądają już znacznie lepiej, a sam Bezik przytył 1 kg  :-) Niestety kilka dni przed przyjazdem do nas bardzo zaczął kichać i znowu trzeba było rozpocząć antybiotykoterapię. W tej chwili jest już lepiej i mamy nadzieję, że teraz będzie już tylko z górki ;-)

Jeśli chcielibyście wesprzeć Bezika – możecie wpłacić darowiznę na jego nowy start w życiu:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Bezika
Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

 

Działki Azalia – chory kocur [*]

Aktualizacja: 22.01.2019 r.

Bury kocur w białych skarpetkach i kołnierzyku pojawił się na działkach latem zeszłego roku. Nigdy nie podchodził bliżej, zjadał i uciekał, do tego pojawiał się nieregularnie. Przez jesień praktycznie się nie pokazywał.
Od początku stycznia Helka, kotka działkowa, która ma swoje schronienie w altance pod dachem zachowywała się dziwnie – nie jadła, nie chciała wejść do altanki. Spod dachu słychać było kichanie, a film nakręcony komórką pokazał dwoje świecących oczu. Ktoś zajął jej miejsce… Okazało się że to bury kocur z białymi dodatkami.
Udało się go zwabić do klatki łapki i zawieźć do lecznicy. Był brudny, wychudzony, sierść miejscami zamieniła się w dredy (długo się nie mył), z pyszczka wystawał język, z nosa sączyła się krwisto – ropna wydzielina. Buras okazał się bardzo dziki, musiał zostać znieczulony do dokładnych oględzin. Okazało się, że to niewykastrowany ok 10 letni kocur. Na języku miał ogromną nadżerkę, zęby w dramatycznym stanie, trzeba było kilka usunąć. Wierzyliśmy, że uda się go leczyć. Zrobiliśmy badania krwi, które pokazały silną anemię. Test na białaczkę zgasił naszą nadzieję – wyszedł pozytywny… Kot bardzo dziki, który nie je i któremu trudno podać leki, z zaawansowaną kaliciwirozą, do tego felv+… Wspólnie z lekarką podjęliśmy decyzję o niewybudzaniu go z narkozy :( Bardzo nam przykro :( Szkoda, że nie mogliśmy mu pomóc inaczej :(
Śpij spokojnie staruszku ['] …

Na działkach Azalia żyje sporo kotów. Mają oddanych karmicieli, ale potrzebują wsparcia w leczeniu, profilaktyce przeciwpasożytniczej, w dokarmianiu… Gdybyście zechcieli wesprzeć opiekę nad tym stadem – prosimy o datki…
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: darowizna dla kotów z Azalii

Razem można więcej. Dziękujemy za każdą wpłatę.

czytaj całość

Darwin i Miętus – Darwiś się pochorował :(

adoptuj31

Aktualizacja: 19.01.2019

Darwiś się rozchorował
W czwartek wieczorem miał gorączkę 42,3. Na szczęście leki zadziałały i temperatura wróciła do normy. Niestety Darwin ma kiepskie wyniki krwi i widać, że nie czuje się najlepiej.
Prosimy o pomoc finansową potrzebną do diagnostyki i leczenia kocurka.

Darowizny można przekazywać bezpośrednio na konto Kotyliona:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Darwina

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Trzy porzucone – Lola, Tola i Zula – nowe wieści

Aktualizacja: 18.01.2019

Koteczki są już zdrowe – wystarczyło kilka dni leczenia by doszły do formy i odzyskały dobre samopoczucie. Dla każdej z nich znalazł się też dom tymczasowy (bardzo dziękujemy Monice i Pani Mirosławie za pomoc). Każda z kotek pokazuje też swój wyjątkowy charakter.

Zula to słodki leniwiec, jest spokojna, dobrze dogaduje się z kocią rezydentką.

Tola to żywioł nieokiełznany ;) wszędzie jej pełno, lubi zaczepiać kocich rezydentów i domaga się pieszczot od człowieka. Przebywa na razie u osoby, która znalazła kotki. Być może tam już zostanie – mamy taką nadzieję :)

Lola mieszka z czwórką kocich statecznych rezydentów i dwoma psiakami,których towarzystwo bardzo sobie ceni. Jest spokojna, troszkę nieśmiała w stosunku do obcych. W stosunku do swojej opiekunki jest otwarta, przyjacielska i ufna. Lubi się bawić, idealnie opanowała kuwetę.

Cała trójka została odrobaczona, zaszczepiona i zaczipowana. Lola i Zula są gotowe do adopcji – w ich sprawie można pisać do Agnieszki: pietraszka33@wp.pl. Losy Toli jeszcze się rozstrzygają, trzymajcie więc kciuki ;)

czytaj całość

Sylwester – zbłąkany kocurek

adoptuj31
Aktualizacja: 17.01.2019 r.:
Sylwester ma historię taką jak nasza podopieczna Pysia – pojawił się w miejscu dokarmiania kotów wolno żyjących i zwrócił uwagę naszej wolontariuszki, że nie jest to kot z dzikiego stada. Jego nagłe pojawienie się oraz ufność i bezproblemowy kontakt z człowiekiem wskazywały, że to domowy i rozpieszczony kocurek.
Był bardzo głodny i przemoczony. Przyjechał do naszej kociarni i aklimatyzuje się do nowych warunków.
Jest wykastrowanym, dość dorodnym panem kotem, bo waży niemal 7 kg, jest zdrowy, miły i czysty. Niestety mimo ogłoszeń o takiej znajdzie nikt go nie szuka :(
Zaczynamy powoli rozglądać się za nowym domem dla kawalera. Sylwester został już przez nas zaszczepiony, odpchlony, odrobaczony, zaczipowany.
Jest łagodnym pieszczochem, nie przejawiającym jakiejkolwiek agresji, nawet w gabinecie u Pani Doktor dzielnie i grzecznie znosi wszelkie zabiegi. Domaga się uwagi i jest wielkim koneserem dobrego jedzenia ;)

Profilaktyka, to dla nas niemałe koszty – prosimy więc o wsparcie. U kocurka wykonamy jeszcze testy FeLV/FiV, dlatego jeśli zechcecie dorzucić grosik na nową drogę życia dla naszego Sylwestra, będziemy wdzięczni za każdą przekazaną złotówkę.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Sylwestra
Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

5.01.2019 r.
Czyja zguba??
Wczoraj późnym popołudniem nasza Wolontariuszka znalazła w okolicach Rynku Bałuckiego przemiłego, dużego czarnego kota. Ewidentnie domowy, bardzo głodny pojawił się w miejscu karmienia kotów wolno żyjących i pchał się na ręce. Nie ma czipa, ale wierzymy, że to czyjaś zguba.
 Wierzymy, że ktoś go szuka.
sylwek11

Płacząca Natka, nasza nowa podopieczna

adoptuj31

Wieczorne zgłoszenie: na ulicy siedzi przemoczona do cna kotka, bardzo płacze, domaga się uwagi ludzi i pomocy…
Pani Natalia nie przeszła obojętnie – zabrała kotkę z ulicy, przetrzymała przez noc, a ponieważ nie mogła jej zapewnić domu tymczasowego – następnego dnia my przyjęliśmy wysuszoną już znajdkę pod opiekę. Czy to czyjaś zguba? Możliwe. Wciąż nie tracimy nadziei, że ktoś jej szuka… Oczywiście rozwiesimy ogłoszenia w okolicy, niestety kotka nie jest zaczipowana :-( co utrudnia znalezienie dotychczasowego opiekuna.
Póki co Natka odwiedziła weterynarza i jest na szczęście zdrowa. Ma niespełna roczek, jest drobniutka i trochę wystraszona. W lecznicy była dość grzeczna, choc zabiegi nie bardzo jej się spodobały. Mimo pewnych protestów z jej strony uszy zostały wyczyszczone, testy na FIV/FeLV zrobione i są ujemne, Natka dostała też pastę na robaki. Za kilka dnia ją zaszczepimy i zaczipujemy.
Przyjechała do naszej kociarni i zamieszkała na pierwsze 2 tygodnie w klatce w szpitaliku. Teraz jest już bezpieczna i ma cieplutko. :-)
Na nowy start w życie, Natka i my bardzo Was prosimy o pomoc :-)
czytaj całość

Bronek po rinoskopii

adoptuj31

Aktualizacja: 17.01.2019

Wczoraj Bronek pojechał na zabieg rinoskopii.
Nasze wcześniejsze próby zlikwidowania jego ” świstów” przy oddychaniu niewiele pomogły. Ani antybiotyki, które brał, ani inhalacje nie dały efektów, chcieliśmy więc upewnić się, że jego głośne oddychanie nie jest wynikiem polipów bądź dużo groźniejszych schorzeń. Lekarz wczoraj zajrzał głęboko do nosa i gardła Bronka i na szczęście nie znalazł żadnych guzów, polipów, nacieków i innych tworów, którymi musielibyśmy się martwić. Wygląda na to, że Bronkowi pozostał ślad po kocim katarze i będzie głośno oddychał już zawsze. Taka jego uroda i takim go trzeba pokochać ;) Jeśli zacznie mu to przeszkadzać, trzeba będzie pobrać wymaz z nosa i dobrać odpowiednie leki, na razie nie widać żadnej wydzieliny, a Bronek nie wydaje się cierpiący ;) Wczorajszy zabieg zniósł z honorem, choć nieco nieobecny był jeszcze kiedy go zabieraliśmy z powrotem ;) Trafił na noc do klatki, by miał spokój po wyczerpującym dniu. Dziś znów dołączy do kumpli i mamy nadzieję, że nie będzie na nas zły o wczorajsze doświadczenia ;)
Zabieg rinoskopii dał nam pewność, że w nosie i tchawicy Bronka nie nowotworowych guzów ani polipów – i to jest bardzo dobra wiadomość. Niestety zabieg kosztował ( prawdopodobnie ok 600zł ), a fakturę za niego trzeba będzie zapłacić.
Gdyby ktoś zechciał dorzucić grosik wsparcia – będziemy bardzo wdzięczni za pomoc♥

czytaj całość

Chester – kolejna operacja za nim, wsparcie finansowe wciąż potrzebne

adoptuj31

Aktualizacja: 16.01.2019 r.

Chester kilka tygodni temu pozbył się grubego gipsu na rzecz stabilizatora w łapie, co dało mu wygodę i uwolniło od ciężaru. Teraz nadszedł czas na wyjęcie gwoździ stabilizujących i Chester znów trafił na stół operacyjny. Gwoździe wyjęto, spełniły zadanie, łapa się zrosła, choć to nie koniec troski o nią. Teraz najważniejsze jest w jaki sposób kości będą rosły wraz z Chesterem. Jeśli nie pojawią się komplikacje może nie będą potrzebne kolejne zabiegi. Kontrola zaplanowana jest za 5 tygodni, trzymamy z całych sił kciuki, by łapa rosła prawidłowo i by Chester nie zniweczył swoją aktywnością wysiłków lekarzy. Pilnujemy go – a jest kogo pilnować, uwierzcie ;)
Chester bardzo źle zniósł zabieg wyjęcia gwoździ z łapy. Lekarz uprzedzał, że kilka pierwszych dni może być bolesne i rzeczywiście – Chester cierpiał bardzo :( Mimo antybiotyku i silnych leków przeciwbólowych nie miał apetytu, prawie nie chodził, a smakowite kąski trzeba było mu przynosić pod pyszczek by w ogóle zechciał się nimi zainteresować. Na szczęście 5-tego dnia nastąpił przełom i Chester obudził się jak nowo narodzony :) Teraz biega i dokazuje tak intensywnie, że czasem trzeba go zamykać by trochę się uspokoił i by łapa odpoczęła. Zdjęcie szwów też zniósł godnie, a jego stan zdrowia pozwolił nam go wreszcie zaszczepić ;)
Sama łapka jest trochę sztywna, ale Chester chodzi, biega i wskakuje na wysokości, jedynie długotrwałe gonitwy sprawiają, że zaczyna kuleć i trzeba jego harce przerwać. Lekarz jest dobrej myśli. Idealnie nie jest, ale jest szansa, że kolejna operacja nie będzie potrzebna. Bardzo na to liczymy.
Chester jest pogodny i kocha człowieka ponad wszystko, tak jakby wiedział, że te wszystkie cierpienia są tylko po to, by mu pomóc. Wycierpiał dużo. Duże są też koszty jego leczenia ( do tej pory ponad 1600 zł ), dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie. Byśmy mogli myśleć jedynie o jego zdrowiu i jedynie tym się martwić.
Wesprzeć leczenie Chestera można poprzez zbiórkę:
https://pomagam.pl/-chester

lub dokonując wpłaty bezpośrednio na nasze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Chestera

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzeb.

czytaj całość

Kto pokocha rodzinkę z Wierzbowej?

adoptuj31

Aktualizacja: 15.01.2019

Rodzeństwo z Wierzbowej wkracza w nowy etap.
Kociaki doskonale radzą sobie w środowisku domowym. Wiedzą już, że jedzenie pojawia się z lodówki, a przysmaki wyciąga się z szafki. Wiedzą, że w nocy należy mniej hałasować niż w ciągu dnia, a popołudniami zawsze dostaną odpowiednią dawkę miziania i zabawy.
Jednak kociaki czują, że to nie do końca ten jedyny, ukochany dom..

Kociaki polecają się do adopcji razem lub osobno. Przy odpowiedniej dawce uwagi mogą zostać jedynakami, jednak akceptują w pełni innych towarzyszy zabaw, a najlepiej czują się we własnym gronie ;)

Piorun (łaciaty), Burza (czarna kotka) i Wicher (czarny kocurek) czekają być może właśnie na Ciebie?

W sprawie kociaków piszcie do Asi: joannadebska.de@gmail.com 534796644

czytaj całość

Kasia walczy z nowotworem, jej koty już w Domach Tymczasowych

Aktualizacja 14.01.2019

I tym razem Forum Miau okazało się niezawodne. Wszystkie koty Kasi trafiły do Domów Tymczasowych u ludzi z Forum. Są bezpieczne, a Kasia może skupić się na swoim zdrowiu.

Dziękujemy wszystkim za odzew. czytaj całość

Felek chory :-(

Aktualizacja: 14.01.2019 r.

Felek bardzo się pochorował :-( Zaczęło się dość niewinnie – od lekkiego kataru i załzawionych oczu. Niestety mimo naszej szybkiej reakcji i wdrożenia antybiotykoterapii, koci katar zaatakował ze zdwojoną siłą. Felek zaczął kichać krwią, a w buzi pojawiły się nadżerki :-( Silnej infekcji towarzyszyła oczywiście temperatura i brak apetytu. Ale wcale się nie dziwimy – nadżerki w jamie ustanej to ogromny ból i dyskomfort :-( Felek dostawał codziennie 3 zastrzyki, co niestety nie było dla niego zbyt przyjemne. Dla nas również :-( Jednak z dnia na dzień widzieliśmy maleńką poprawę. Po kilku dniach apetyt wrócił, a z noska przestała już lecieć krew. Nadżerki też są już coraz mniej widoczne i zapewne mniej bolesne. Felek wraca do zdrowia, wspieramy jeszcze jego odporność lekami immunostymulującymi ale już widzimy, że powoli wychodzi na prostą. Namęczył się biedak strasznie :-( jakby mało jeszcze w swoim życiu przeszedł…

O Felka nadal nikt nie pyta, ale m nie przestajemy wierzyć, że jest gdzieś człowiek, który go pokocha, takiego jakim jest…

Gdybyście chcieli wesprzeć Felka i przekazać darowiznę na jego leczenie prosimy o wpłaty na nasze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Felka

Bardzo dziękujemy za każdą wpłatę.

* Środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Kostka – dom stały i wsparcie finansowe pilnie potrzebne

adoptuj31

Aktualizacja: 14.01.2019 r.

Kostka niemal dwa tygodnie przebywała w lecznicy, kilka dni w hoteliku dla psów aż wreszcie uśmiechnęło się do niej i do nas szczęście i dom tymczasowy zaoferowała naszej Kostce Weronika. Jesteśmy za tą pomoc wdzięczni ogromnie. Kostka pięknieje nam z dnia na dzień, zaokrągliły się zapadnięte boczki, różnica jest olbrzymia.

Kostka w domu tymczasowym mieszka od wczoraj, ale wiemy, że pomimo temperamentu i żywiołowości jest grzeczna. W sumie do tej pory mieszkała na ograniczonej przestrzeni i choć miała zapewniony ruch i spacery, to jednak warunki szpitalika w lecznicy czy hoteliku, choćby ten był najlepszy – odbiegają od prawdziwego domu. W domu tymczasowym Kostka ma dużo przestrzeni, człowieka na stałe i wszelkie możliwe psie rozpieszczanie (od smakołyków po głaski) pod nosem.

Dotychczasowe koszty jakie przysporzyła nam Kosteczka to prawie 800,00 zł w tym są koszty badań krwi, szczepień ochronnych i przeciw wściekliźnie, odrobaczenia, odpchlenia, czipowania.

Przed sunią zabieg sterylizacji, za który również zapłacimy.

Bez Waszego wsparcia nie pomoglibyśmy Kostce, sunia musiałaby zostać odwieziona do schroniska, choć na co dzień pomagamy kotom, to Kostka skradła nasze serca, na tyle, że postanowiliśmy zawalczyć i o nią.

Darowiznę dla Kostki, która pozwoli nam na opłacenie kosztów jej utrzymania można przekazywać za pomocą portalu:

https://pomagam.pl/kostka/
lub bezpośrednio na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Kostki
Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.


Kostka czeka na swój prawdziwy dom, w którym wniesie wiele radości, energii i miłości, w sprawie adopcji piszcie do Kasi: k.cybulska@onet.eu

czytaj całość



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com