Apele o pomoc dla kotów

Sezon na kociaki… Czaruś znów źle :(

adoptuj31

Aktualizacja: 23.06.2017 r.

Czaruś znów źle :(
Bardzo chcieliśmy napisać że dwa tygodnie po operacji Czarek jest już zupełnie zdrowy i wszystko jest na dobrej drodze….
ale nie możemy :(
Małemu niestety znów zbiera się zalegające jedzenie , tym razem w jelitach. W poniedziałek Czaruś był na zdjęciu szwów i ważył 680 g, ale już wtedy powracały objawy oddechowe - charczenie po jedzeniu, a nawet i bez niego. Przedłużyliśmy antybiotyk o kolejne trzy dni, niestety na wczorajszej kontroli okazało się że Czaruś ma bolesny brzuszek, a jego waga znów spadła do 600 gram. Malec znów słabiej je.
Lekarze postanowili odstawić antybiotyki i spróbować przesunąć zalegającą treść lekami rozkurczowymi, poprawiającymi pracę jelit i enzymami trawiennymi. Mamy nadzieję że uda się pomóc maluchowi, niestety istnieje niebezpieczeństwo, że się nie uda, a operacyjne usuwanie zalegającej treści co dwa tygodnie nie wchodzi w rachubę. 

Tak naprawdę mimo wielu badań do końca nie wiadomo czemu Czaruś ma takie problemy – może to być po prostu jakaś poważna wada wrodzona.
Na tą chwilę wierzymy że uda się po raz kolejny ustabilizować stan Czarusia, bo jeśli nie to nawet nie chcemy myśleć o tym jak to może się skończyć.
Prosimy o zaciskanie kciuków za malca a jeśli ktoś chce nas wesprzeć finansowo w tej trudnej walce prosimy o darowiznę na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna – czarne kociaki z zakładu

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: kotylion.pl@gmail.com

Można też wpłacić bezpośrednio poprzez zbiórkę: https://pomagam.pl/czarnekociaki
Dziękujemy za każdą wpłatę ♥
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie

czytaj całość

Little Girl, Li… – już w naszej kociarni

adoptuj31
Aktualizacja: 22.06.2017

Li od kilku dni mieszka w naszej kociarni :) Zadomowiła się błyskawicznie – klatka nie przeszkadza jej wcale – za to pusta miska już bardzo ;) Apetyt ma wilczy i dopomina się jedzenia bez skrępowania :) Niestety – wyniki krwi nadal nie są dobre :( Leukocyty wciąż są mocno podwyższone i nadal utrzymuje się lekka anemia.Parametry wątrobowe bardzo się poprawiły, ale wątroba jest wciąż ogromna. W buzi lepiej, choć Li ślini się jeszcze i czasem „zgrzyta” pyszczkiem ;) – dostaje steryd na dziąsła i zastrzyki na stan zapalny. Czuje się jednak chyba znacznie lepiej, bo zabiegi wokół siebie traktuje jak wypowiedzenie jej przez nas wojny i w ruch idą łapy i pazury. Nie jest łatwą pacjentka więc każde podanie zastrzyku to dla nas nie lada wyzwanie. Podobnie jest z próbami umycia Li – nie pozwala i już. Na szczęście wczoraj zaczęła się myć sama – może do końca wakacji sama się doczyści ;)
Koszty leczenia i hospitalizacji Li wyniosły do tej pory 1500,- zł. To bardzo dużo, ale mamy nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze by Li wróciła do zdrowia. Gdyby ktoś z Was zechciał jeszcze wesprzeć Li – będziemy bardzo wdzięczni, bo jej leczenie potrwa. W poniedziałek kolejne kontrolne badanie krwi. Oby wyniki były lepsze, bo bardzo byśmy chcieli już nie gnębić Li zastrzykami – inaczej trudno nam będzie budować wzajemne zaufanie ;) Trzymajcie kciuki.

Darowizny dla Li można przekazać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
w tytule wpisując: darowizna dla Li

Dziękujemy wszystkim za dotychczasową pomoc dla koteczki. To dzięki Waszemu wsparciu ta gwiazda zaczyna czuć się lepiej :)

czytaj całość

Seweryn – już zdrowy!

adoptuj3

Aktualizacja: 22.06.2017

Seweryn po raz ostatni pojechał na konsultację ortopedyczną. Z łapką już wszystko dobrze i najważniejsze, iż udało się uniknąć operacji. Może w końcu swobodnie się poruszać po naszej kociarni. Kocurek był przez dłuższy czas trzymany w klatce żeby ograniczyć ruch, aby łapka mogła wydobrzeć. Początkowo Seweryn niechętnie opuszczał swój azyl, ale powolutku zaczął wychodzić – najpierw na krótkie przechadzki, aż w końcu na dobre opuścił swoją klatkę. Teraz pozostało już tylko znalezienie Sewerynowi nowego, prawdziwego domu.
Seweryn w ostatnim czasie dużo przeszedł. Został zabrany ze stadka wolno żyjących, dokarmianych kotów gdyż przestał jeść i miał problemy z chodzeniem. Po wyleczeniu łapki, w której uszkodzone były więzadła miał powrócić w miejsce swego bytowania. Okazało się jednak, iż jest łagodnym, oswojonym kotem, także wykastrowanym. Być może miał wcześniej dom, może komuś zginął, a może był po prostu do tej pory wolno żyjącym kocurkiem.
Seweryn jest już gotowy do adopcji. Można też zaadoptować go wirtualnie lub zasilić „skarpetę” wpłatą. Niestety rachunek z lecznicy to kilkaset złotych, ale było warto powalczyć o zdrową łapkę i komfort poruszania się bez bólu. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal:
kotylion.pl@gmail.com

w tytule wpłaty prosimy wpisać: darowizna dla Seweryna
Kontakt w sprawie adopcji: piotrowskamagda@op.pl

czytaj całość

Szila i Nikuś nasi najmniejsi podopieczni – pomoc finansowa potrzebna

Szila i Nikoś to dzieci dzikiej mamy z jednego z łódzkich podwórek. Kotka ma zaufanie jedynie do karmicielki, niestety próby złapania jej na wiosnę na zabieg sterylizacji okazały się bezskuteczne. Skutkiem tego są kocie dzieciaki, które na szczęście kocia mama daje brać na ręce i doglądać. Niestety maluchy już złapały infekcję, z oczek i noska leje się gęsta ropa, konieczna była wizyta w lecznicy. Maluchy dostały antybiotyk, leki przeciwzapalne i krople do oczu. Nasza wolontariuszka raz dziennie będzie odwiedzać malce by podać zastrzyki a karmicielka będzie podawać pozostałe leki. Nie ustają próby złapania kociej mamy, tak, by przenieść całą rodzinę w zamknięte i bezpieczne dla nich miejsce. Obecnie kotka z kociakami mieszka w ogólnodostępnej komórce i choć jest tam ciepło i przygotowane jest dla nich legowisko to zaglądają tam inne koty i ludzie więc kocia rodzinka nie jest bezpieczna. Karmicielka kocięta dogląda kilka razy dziennie. Maluszki mają około półtora tygodnia, Szilia waży 350 gram ale jej braciszek jedynie 120 gram.
Kiedy uporamy się z infekcją i malce trochę podrosną zostaną odrobaczone, zaszczepione i zaczipowane, miejsce tymczasowe dla nich czeka u karmicielki.
Maluchy chorują, już teraz przysparzają nam niemałe koszty, cała bateria leków jaką wczoraj malce otrzymały przyprawia o zawrót głowy.
Przed nami też profilaktyka (odrobaczanie, odpchlenie, czipowanie, szczepienie) i w perspektywie sterylizacja kotki-matki, dlatego jeśli ktoś z Państwa zechce dorzucić grosik dla tej kociej rodzinki będziemy wdzięczni za wsparcie:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: Szila i Nikuś
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:

Za każdy datek gorąco dziękujem!

 

Fabryka tygrysków – pomagamy finansowo

Aktualizacja: 20.06.2017 r.

W Fabryce Tygrysków zmiany. W tej chwili złapanych zostało osiem kociąt oraz jedna dorosła kotka na sterylizację. Dwa kociaki od dzisiaj są w naszym, Kotylionowym Domu Tymczasowym, reszta w lecznicach. Kociaki (ta pierwsza grupa siedmiu) dobrze zareagowały na leczenie, zostały odrobaczone, mają apetyt, brykają i bawią się na tyle, na ile pozwala im lecznicowa klateczka. Korzystają wzorowo z kuwetki. Powoli odzyskują zdrowie, w noskach już nie bulgocze, oczy wyglądają też już lepiej i kociaki są skupione głównie na zabawie i psikusach, ale są łagodne i na pewno nawiążą bliskie relacje z ludźmi. Szukają nowych opiekunów, chętnie posiadających już koty, ponieważ dobrze czują się w kocim towarzystwie. Problemem jest to, że to zwykłe buraski i marmurki, które w sezonie na kocięta nie są tak rozchwytywane. Prawdopodobnie nie znajdą błyskawicznie domów, a długoterminowy pobyt w lecznicy, szczepienia, odrobaczenie będą kosztować. Pierwsza faktura za tydzień leczenia i hospitalizacji 5 kociąt wyniosła 300 złotych, nie licząc jedzenia, podkładów, leków kupionych dodatkowo przez Dobrą Duszę, która je złapała. Dorosła kotka zostanie wysterylizowana na koszt miasta, ale przed zabiegiem musi być przeleczona, co też wygeneruje koszty. Do złapania są jeszcze co najmniej dwie kotki na sterylizację, mamy wielką nadzieję, że ta ósemka, to już wszystkie kocięta. Bardzo prosimy o wsparcie w imieniu kociaków przebywających w lecznicy oraz pomoc w szukaniu dla nich nowych domów.
W sprawie nowych lub tymczasowych domów dla szóstki kociąt w lecznicy można pisać do Magdy – magda.mart@gazeta.pl
A gdyby ktoś chciał pomóc w opłaceniu Fabryki Tygrysków, prosimy o wpłaty na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla fabryki tygrysków
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: kotylion.pl@gmail.com
lub poprzez zbiórkę na pomagam
https://pomagam.pl/fabrykatygryskow
Dziękujemy w imieniu Tygrysków ♥
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie

mamatygrysków1 mamatygrysków2 tygrysek1 tygrysek2 tygrysek3 tygrysek4 tygrysek5 tygrysek6 tygrysek7 tygrysek8 tygrysek9 tygrysek10

czytaj całość

Fasolka, kocie dziecko po amputacji łapki – jest dobrze

adoptuj31

Aktualizacja 19.06.2017

Fasolka bryka już w Domu Tymczasowym jakby nic, a nic jej nie brakowało. Wspięcie się na wersalkę czy na nie za wysoki drapak to żaden problem. Spośród rezydentów Doroty wybrała sobie „mamusię” i dwie ciotki. Bardzo nas to cieszy, że kotki zdecydowały się matkować małej, bo zmniejszy to lub nawet zlikwiduje problemy wynikające ze zbyt wczesnego oddzielenia od prawdziwej kociej mamy. Jedyny kocur w towarzystwie ma za to przekichane – Fasolka go gania i absolutnie nic sobie nie robi z jego syczenia.
W niedziele byłyśmy na kontroli weterynaryjnej, mała na tę chwile to okaz zdrowia – antybiotyk i leki przeciwbólowe odstawione. Do stała pastę na odrobaczenie i została zachipowana. W najbliższy piątek mamy się stawić na zdjęcie szwów.

No i powolutku zaczynamy się chyba rozglądać za domkiem stałym takim najlepszym na świecie.Fasolka jest kociątkiem wesołym, psotnym, garnącym się do człowieka i mruczącym jak mały traktorek. Wypadek, któremu uległa chyba nie pozostawił złych wspomnień.

Jeśli chodzi o o rodzeństwo Fasolki mam wyprowadziła je na osiedlu kawałek dalej i tak starannie pilnowała, że tydzień minął zanim jeden z mieszkańców maluchy dostrzegł i dał nam znać, że wszystko z nimi w porządku. Jeśli nie uda nam się ich złapać w najbliższym czasie, to niestety, zostaną podwórkowymi dzikusami i na jesień trzeba będzie je wysterylizować.

Tradycyjnie serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty, które wpłynęły na nasze konto z przeznaczeniem dla Fasolki

Aktualizacja 15.06.2017

Fasolka już w Domku Tymczasowym u Doroty.

Jak na razie wszystko jest w porządku, rana czysta i sucha, szwy kota nie interesują (groziło jej ubranie w skarpetkę gdyby było inaczej). Apetyt jest. Już zaczyna być normalnym kocim dzieckiem, zaczyna się bawić, interesuje ją człowiek.
U Doroty mieszkają jej koci rezydenci, ale na razie dla kociego bezpieczeństwa mogą poznać kocie dziecko  tylko przez pręty klatki. Koty są przyjazne, ale świeża rana pooperacyjna ma swoje prawa.
Przed nami za kilka dni kontrola weterynaryjna i decyzje co do dalszego postępowania: zdjęcia szwów, szczepienia, odrobaczenie, bo na razie, to było ratowanie kociego życia, a teraz będzie podstawa opieki wet dla znajdki.

Zdjęcia jeszcze z lecznicy i z przystanku w drodze do DT

Aktualizacja 13.06.2017

Dziś odbyła się amputacja reszty łapeczki u Fasolki.

Zabieg przebiegł bez komplikacji, pani doktor była bardzo zadowolona z efektów. Trzymajmy teraz kciuki by rekonwalescencja była szybka i równie bezproblemowa. By nic złego się nie przyplątało – ten maluch już dość przeszedł.

Pięknie dziękujemy za wszystkie wpłaty. Dzięki Państwa dobrym sercom mamy luksus dania Fasolce wszystkiego co najlepsze.


Aktualizacja 09.06.2017

Fasolka czuje się całkiem nieźle jak na stan w jakim do nas trafiła. Amputacja łapki zaplanowana jest na najbliższy wtorek.

Kocie dziecko można wesprzeć finansowo przez portal  pomagam.pl: https://pomagam.pl/fasolkabezlapki

lub licytując Kotylionki na allegro charytatywni: http://charytatywni.allegro.pl/listing?query=dla%20fasolki&scope=all

czytaj całość

Makalu – nasza nowa podopieczna

adoptuj31

Aktualizacja: 19.06.2017 r.

Makalu śliczna czarna kanapowa pantera nam się ostatnio pochorowała. U niej infekcja była dość silna, Makalu dostała więc bardzo bolesne zastrzyki z linco spectin – silnego antybiotyku, które mieliśmy podawać codziennie o tej samej porze. Obawy mieliśmy duże, bo Makalu zwykle jest kontaktowa i przemiła, ale wszelkie zabiegi wokół siebie traktowała dotąd jak atak i broniła się przed nimi zaciekle. O dziwo jednak podawanie zastrzyków okazało się łatwiejsze niż myśleliśmy - a Makalu pokazała, że potrafi być grzeczną pacjentką ;) Jakby w nagrodę za współpracę przy leczeniu infekcję udało się opanować bardzo szybko i Makalu od soboty nie bierze już zastrzyków :) Pozostaje nam jedynie smarować niewielką zmianę na skórze – ale to jest niemal jak pieszczota, więc Makalu w ogóle nie ma nic przeciwko temu ;)
Piękna panna jest więc już w zasadzie zdrowa i czeka na najlepszy dom na świecie :)
Piszcie do Agnieszki: pietraszka33@wp.pl

Makalu1 Makalu2 Makalu3 Makalu4 Makalu5
czytaj całość

Kicia po sanacji jamy ustnej. Szukamy domu!

adoptuj3

Aktualizacja: 19.06.2017 r.

Kicia od tygodnia mieszka w największym pokoju kociarni razem z Ptysiem, Makalu i Mru. Odnalazła się tam całkiem dobrze. Koty trochę ją denerwują, jednak przestrzeń i mnóstwo półek sprawia, że funkcjonuje wraz z nimi nie najgorzej ;) Niestety – stres związany z poznawaniem nowych „kumpli” zaowocował lekką infekcją. Oczko się popsuło i trochę w nosku furczało – Kicia odwiedziła więc lecznicę i dostała łagodny antybiotyk i krople do oczu. Po kilku dniach leczenia jest już dużo lepiej, odstawiamy więc leki, a w piątek Kicia pojedzie do Pani Doktor na kontrolne badania krwi. Przy ostatnim badaniu wyniki nie były książkowe, mamy nadzieję, że teraz parametry będą lepsze :)
W ciągu pierwszych 5-6 tygodni pobytu u nas Kicia bardzo schudła – nie chciała jeść i z dużej koteczki ze sporą nadwagą zrobiła się niemal chudziutka. Teraz jednak na szczęście troszkę przytyła, co bardzo nas cieszy. Mamy tez wielką nadzieję, że Kicia znajdzie wreszcie nowe życie i Opiekuna, który zakocha się w też ślicznotce i da jej prawdziwy, troskliwy dom na zawsze. Spójrzcie sami, jaka z niej piękna kotka :)
W sprawie jej adopcji piszcie do Anety: anetylak@o2.pl

Kicia1 Kicia2 Kicia3 Kicia4

czytaj całość

Rozalka – nie szukali, nie odebrali :(

W zeszłym tygodniu podczas kolejnej akcji łapania kotów na zabiegi sterylizacji na działkach Azalia na Retkini znaleźliśmy śliczną, młodziutką kotkę. Kicia nie odstępowała nas na krok i w odróżnieniu od innych kotów była oswojona i szukała kontaktu z człowiekiem. Była bardzo chuda i głodna. Niewiele myśląc zabraliśmy kotkę do lecznicy. Tam okazało się, iż kotka ma czip i została adoptowana jako mały kociak ze schroniska. Pani Doktor z lecznicy zadzwoniła pod numer telefonu, jaki znajdował się w bazie danych zaczipowanych zwierząt. Na szczęście właściciele odebrali telefon i mieli zjawić się po kota w ciągu pół godziny. Po dwóch godzinach czekania niestety nie pojawili się, a kotka została na noc w lecznicy. Następnego dnia nasze próby kontaktu z opiekunami kotki nie powiodły się – Państwo nie odbierali już telefonu, nie odpisywali na smsy :( O całej sytuacji zostało powiadomione schronisko dla zwierząt, które zerwało umowę z właścicielami, gdyż nie odebrali kotki z lecznicy ani nie dopełnili obowiązku jej sterylizacji. Tym sposobem kotka, którą nazwaliśmy Rozalka trafiła pod naszą opiekę. Ze względu na brak miejsca w kociarni znalazła się w domu tymczasowym.

Rozalka została zaszczepiona, odrobaczona i zostały też wykonane testy, które na szczęście wyszły ujemne. Za jakiś czas, jak troszkę nabierze ciałka, zostanie wysterylizowana i będzie szukać nowego, takiego prawdziwego domu, który już jej nie zawiedzie i nie porzuci. Kotka wiele przeszła trafiając z domu na działki, ale nie straciła zaufania do człowieka. Musiała sama sobie radzić wśród kotów wolno żyjących. Na razie jest jeszcze bardzo chuda, ale na szczęście zdrowa.
Bardzo prosimy o wsparcie dla Rozalki. Można też kitkę adoptować wirtualnie i wspomóc tym samym jej utrzymanie oraz koszty wizyt u weterynarza.
Wpłaty dla Rozalki można przekazać na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Rozalki
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: kotylion.pl@gmail.com
Dziękujemy za każdą wpłatę ♥
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie

Rozalka1Rozalka7 Rozalka2Rozalka6 Rozalka5 Rozalka4 Rozalka3

Węgielek – młodzieniec z katarem…

adoptuj3

Aktualizacja: 15.06.2017 r.
Węgielek nam posmutniał…
Infekcja Węgielka słabo się leczyła, kocurek dostał więc inny antybiotyk – niestety w szczypiących zastrzykach Po kilku dniach jego podawania katar ustąpił, a w nosku zaczęło mniej „charczeć” – niestety – ból związany z podawaniem leku odbił się źle na psychice Węgielka. Z uroczego czarnuszka, który robił „baranki” na sam widok człowieka – Węgielek stał się małą kupką stresu, która ludzki dotyk kojarzy najczęściej z bólem – nic dziwnego więc, że ostatnio na nas posykuje zamiast się przytulać :( Na szczęście apetyt dopisuje a infekcja wydaje się być opanowana, w czwartek kończymy więc antybiotyk . Bardzo chcielibyśmy odzyskać nadszarpnięte zaufanie Węgielka i sprawić, by znów stał się uroczy, przyjacielski i radosny. Od jutra zaczynamy więc przepraszanie Kocurka – będziemy go jedynie tulić, głaskać i zabawiać, by zapomniał o przykrych doznaniach i znów poczuł że w życiu czekają go jedynie fajne chwile. Trzymajcie kciuki, by nam się udało ;) Mamy też nadzieję, że niedługo będziemy mogli Węgielka zaszczepić, potem wykastrować i zacząć mu szukać najlepszego na świecie domku :)
Gdyby ktokolwiek zechciał wesprzeć leczenie Węgielka – prosimy z całego serca o darowizny dla niego na konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Węgielka
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: kotylion.pl@gmail.com
Dziękujemy za każdą wpłatę ♥
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie

Węgielek1 Węgielek2 Węgielek3 Węgielek4 Węgielek5
czytaj całość

Niedzielne kociaki – już w Domach

Aktualizacja: 11.06.2017 r.

Jerry też już w swoim Domu ♥

Aktualizacja: 09.06.2017 r.

Los się wczoraj uśmiechnął do Judki z Niedzielnych kociaków – pojechała do własnego domu, gdzie będzie miała swoich Dużych i koleżkę do towarzystwa. Trzymamy kciuki za adaptację – wszystkiego naj, naj szkrabie ♥

Jerry nadal czeka na Dom i poleca się Waszej pamięci jeśli chodzi o jedzonko. W sprawie adopcji pisz do Agnieszki: pietraszka33@wp.pl, a na jedzonko można mu się dorzucić wpłacając na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com
w tytule prosimy wpisać: darowizna dla Niedzielnych kociaków

Za każdą wpłatę dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie

Jerry Judka
czytaj całość

Nellek – wieczny kłopot

Aktualizacja: 10.06.2017 r.

Nellek nadal pozostaje pod naszą opieką finansową. Trafiliśmy w lek, który zmniejsza świąd u kocurka i małymi kroczkami podajemy mu coraz mniejszą jego dawkę. Jak na razie dostaje pół tabletki Apoquelu co trzy dni, więc to naprawdę jest dawka homeopatyczna i bardzo nas cieszy, że kocurek przestał się rozdrapywać. Pozostała mu jeszcze rana na karku, a ta na nodze powoli zarasta sierścią. Niestety Nellek ciągle musi suplementować potas i wapń, bo gdzieś mu te minerały uciekają, dodatkowo pojawiły się kryształy w pęcherzu moczowym, więc Nellek dodatkowo przyjmuje antybiotyk na tę bolesną przypadłość.
Lekarstwa dla Nellka w maju kosztowały nas 98 zł, bardzo prosimy o pomoc finansową i dziękujemy w imieniu tego fantastycznego kota za każdą złotówkę wsparcia
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna Nellek
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: kotylion.pl@gmail.com
Pomagam.pl: https://pomagam.pl/nellek
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i pomogą innym kotom w potrzebie

Nellek3 Nellek2
czytaj całość



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com