Apele o pomoc dla kotów

Maleńka Bejbi z niewykształconym odbytem :-(

Bejbi to mała, ok 8 tygodniowa szylkretka z ogromnym problemem :( Urodziła się z wadą genetyczną – nie ma wykształconego odbytu :(  To poważna wada, która nie pozwoli koteczce na zbyt długie życie, musimy jej pomóc.
Na razie organizm poradził sobie z pozbywaniem się produktów przemiany materii wytwarzając przetokę odbytu, ale to nie jest rozwiązanie na zawsze :( Konieczna jest operacja – bardzo poważna, precyzyjna, trudna i … droga :( ( ok 1200 – 1400 zł ).
Bejbi została znaleziona w rowie, na wsi pod Łodzią. Głośno płakała, wołała o pomoc. Na szczęście ktoś usłyszał jej wołanie i pochylił się nad maleńką 570 gramową kruszynką. Głodną kruszynką :( Wszystko wskazuje na to, że ktoś ją porzucił na pewną śmierć.
Bejbi jest już po dwóch wizytach u weterynarza i konsultacji chirurgicznej,  operacja wyznaczona jest za trzy tygodnie. Aktualnie kotka jest jeszcze za mała na zabieg, musi trochę przytyć i podrosnąć, trzeba ją też zaszczepić, aby organizm po ciężkiej operacji miał ochronę się przed wirusami.
Los mocno doświadczył to maleństwo – a jednak Bejbi jest słodka, grzeczna i nie skarży się na swój los. Kocha się przytulać i wdzięcznie mruczy do ucha… Pomóżmy jej – bardzo prosimy <3

Bejbi potrzebuje pieniędzy na zabieg i dużo ciepłych myśli. W jej imieniu bardzo Was prosimy o wsparcie finansowe.
Darowiznę można wpłacać poprzez portal pomagam.pl lub bezpośrednio na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 39, 03-772 Warszawa

tytułem: Koteczka Bejbi

https://pomagam.pl/bejbi

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Adoptusie. Rita – pies z drogi

mRitaa02 imię: Rita
wiek: 5 lat
płeć: suka

Rita ma ok. 5 lat i z pewnością miała kiedyś dom. Siada, podaje łapę (https://youtu.be/O6zpRJB4EKI), ładnie chodzi na smyczy i podąża za swoim opiekunem. Nie ma choroby lokomocyjnej i dobrze znosi podróże samochodem. Jest łagodna i nie ma w niej cienia agresji. Z innym psami ma dobry kontakt, a właściwie ich obecność nie robi na niej żadnego wrażenia. czytaj całość

Misia – wolno żyjąca kotka z Żeromskiego

Misia mieszka na ulicy od lat, nie wiadomo skąd przychodzi, bo nie mieszka na posesji, gdzie ma zostawiane jedzenie. Do tej pory przy pomocy swojej Opiekunki jakoś dawała radę. Ostatnio kotka zaczęła coraz gorzej wyglądać: wynędzniała, przestała się myć i przestała jeść (piła tylko mleko). Karmicielka, zaniepokojona jej stanem,. wiele razy próbowała ja złapać – niestety bezskutecznie :(  Na szczęście determinacja Opiekunki opłaciła się i w końcu się udało. Kotka trafiła do lecznicy.

Po dokładnym zbadaniu Misi okazało się, że przyczyną złego stanu koteczki są problemy z zębami. Na szczęście wyniki krwi były całkiem dobre, można więc było zrobić porządek w pyszczku i kotka wróciła na swoje podwórko. Mamy nadzieję, że wizyta u kociego stomatologa poprawi komfort życia Misi i przywróci jej dobrą formę i apetyt. Razem z Karmicielką bardzo na to liczymy.

Misia jest już u siebie, a nam pozostały do opłacenia koszty badań i zabiegu, które wyniosły 453 zł. W imieniu Misi bardzo Was prosimy o wsparcie finansowe. Bez Waszej pomocy nie jesteśmy w stanie pomagać potrzebującym kotom.
Darowiznę można wpłacać bezpośrednio na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 39, 03-772 Warszawa

tytułem: Misia z Żeromskiego

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

IMAG0998_BURST007

Black, chory dzikus, który zaufał.

Wolno żyjący kot nie ma lekko w życiu.

Ten akurat trafił szóstkę w kociego totolotka. Bytujący przy jednej z łódzkich firm postanowił zaufać swojemu karmicielowi. Kot od zawsze dziki i niedotykalski przyszedł do ręki, która od dwóch lat stawiała pełną miseczkę. Dla osoby której nie jest obca kocia natura to alarmowa syrena – z kotem jest źle skoro sam przychodzi po pomoc.

Opiekun zabrał więc kocura do niedalekiej lecznicy gdzie niestety potwierdziły się jego obawy. Podstawowe badania krwi pokazały duży problem z nerkami. Na razie prognozy są raczej optymistyczne choć wcale to tak nie brzmi: ostra niewydolność nerek czyli wynikająca np. z zatrucia, czy zakażenia bakteryjnego. W odróżnieniu od niewydolności przewlekłej jest całkowicie wyleczalna. Black, bo tak dostał „z marszu” na imię, został w lecznicy, ma podawane leki i kroplówki.

W ciągu kilku dni okaże się czy terapia przynosi efekty. Trzeba będzie zrobić ponowne badania krwi by można porównać wyniki. Pierwszą optymistyczną informacją jest, że Blackuś po pierwszej dobie kroplówkowania, niewiele, ale samodzielnie zjadł. To mądry kocur, jego pierwotna dzikość się gdzieś ulotniła i spokojnie znosi wszystkie zabiegi medyczne.

Serdecznie prosimy o wsparcie finansowe na leczenie tego eleganckiego bruneta. Skoro już dostał szansę od kociego losu

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:

SWIFT PPABPLPKXXX

IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

tytułem: darowizna dla Blacka

można również skorzystać ze strony: https://pomagam.pl/black_chore_nerki

Mikusia i jej dzieciaki – nie ma wyjścia, trzeba pomóc.

Mały, stary domek z ogródkiem przy niewielkiej brukowanej uliczce na łódzkich Bałutach.

Na podwórko raz, drugi i trzeci zajrzał czarny chudy kot. Pani Bożena, która tam mieszka kota nie pogoniła, dała jeść, pogłaskała.

Wcześniej w tym domu zawsze mieszkał pies lub kot, zawsze przygarnięty. Niestety warunki finansowe i zdrowy rozsądek powiedziały NIE zwierzakowi, bo jak jest dobrze to jest dobrze, a jak zacznie chorować… Wiemy, rozumiemy. Zwykle dobre serce nie idzie w parze z grubym portfelem.

Kot jakoś zniknął.

Przyszedł nie wiadomo skąd, poszedł gdzieś…

Aż pewnego dnia został zauważony jak przemyka się na stryszek domu. No i się wydało: kot to kotka, a w podzięce za kilka głasków i trochę jedzenia obdarzyła p. Bożenę trójką maluchów.

Kocica mądra – „przyznała się” do dzieci dopiero jak już patrzyły na świat, a p. Bożena nieco przerażona zaczęła obdzwaniać znajomych co z tym miauczącym prezentem począć i tak trafiła do Kotyliona.

Zdecydowaliśmy się wesprzeć kocią rodzinę.

Kotka, która dostała na imię Mika, Mikusia bez większych protestów wraz z maluchami dała się przeprowadzić do niewielkiego pomieszczenia gospodarczego. Łatwiej ją tam doglądać. Dostała domek z kartonu i pudło wymoszczone szmatkami. I co najważniejsze: pełną miskę pod nos. Na razie wygląda, że wszystko jest ok. Maluchy okrąglutkie, zaczynają już łazić. Po konsultacji z weterynarzem jeśli nic nie wzbudzi naszego niepokoju na razie nie ma konieczności wizyty w lecznicy. Jak dzieciaki zaczną jeść to rusza cała profilaktyka: odrobaczenie, szczepienie, chipowanie, a potem szukanie domu. Oczywiście Mika zostanie wysterylizowana i również będzie szukała domu.

Bardzo prosimy Państwa o pomoc na zgromadzenie środków na opiekę nad tą rodzinką. Niech kociaki mają dobry start, a ich mama, która też jeszcze jest kocim dzieckiem, bo chyba jeszcze roku nie ma niech już więcej się nie tuła.

 

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:

SWIFT PPABPLPKXXX

IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

tytułem: darowizna dla Miki i kociąt

można też wpłacać przez stronę https://pomagam.pl/mikusia

Dzikusek z Brzezin – pomagamy

W połowie czerwca zgłosiła się do nas Pani Paulina z Brzezin w sprawie dzikiego kota, który zaczął przychodzić na Jej podwórko. Kot wyglądał bardzo mizernie, był chudy, miał bardzo brzydką sierść, cały pokryty był strupami, w niektórych miejscach z daleka widoczne były wyłysienia. Udało się kota złapać, a my zgodziliśmy się pokryć koszty jego leczenia. Na szczęście,  poza rozległymi zmianami skórnymi, które powstały z powodu ogromnej ilości pasożytów na skórze, nic poważnego kocurkowi nie dolega. Dostał na skórę odpowiednie preparaty, został przy okazji wykastrowany i po kilku dniach spędzonych w lecznicy wrócił na swój teren.
Jego przypadek pokazuje, jak ważne jest, by nie przechodzić obojętnie obok cierpienia wolnożyjących kotów. One nie zawsze poradzą sobie same. Choć nie garną się do kontaktu z człowiekiem też czasem potrzebują naszej pomocy.
Pani Paulina wykazała empatię i dobre serce, pokazała też, że wiele zależy od nas samych i że ofiarowana przez nas pomoc może uczynić czyjeś życie lepszym.

Dzikusek już biega na wolności, a nam pozostała faktura do zapłacenia. W jego imieniu prosimy Was o wsparcie finansowe.
Darowiznę można wpłacać bezpośrednio na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 39,
03-772 Warszawa

tytułem: Dzikusek z Brzezin

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Kamperek – kocurek z Liściastej – zbiera na zabieg złamanej łapy

Aktualizacja: 10.07.2019

Kamperek – kocurek z Liściastej bardzo potrzebuje Waszego wsparcia

Kamper był na kontrolnej wizycie u doktora ortopedy w sprawie zabiegu złamanej łapy. Niestety nie jest dobrze. Kocurek nadal jest bardzo chudy i mimo, że ma apetyt nie przybiera na wadze. Badanie krwi wykazały stan zapalny, a usg brzucha poważne zmiany w śledzionie, pęcherzu i jelitach (pogrubione znacznie ściany jelit i pęcherza oraz stan zapalny) – mogące wskazywać na jakąś chorobę autoimmunologiczną lub chłoniaka. Kamper dostał 3 rodzaje leków (w tym antybiotyk i steryd) na 2 tygodnie i zalecenie powtórzenia badań po zakończonej kuracji. W poniedziałek był na kontrolnych badaniach i ważeniu – niestety Kamper schudł. Waży tylko 3,2 kg, co jest zdecydowanie za mało, a stan zapalny nie tylko się nie cofnął ale wydaje się silniejszy :(
Dziś jedziemy na kolejne usg brzucha.
Aktualnie Kamper nie kwalifikuje się do zabiegu, a złamana łapa okazuje się być jego najmniejszym problem. Musimy poszerzyć diagnostykę kocurka i koniecznie dowiedzieć się, co mu dolega.

Kamperek bardzo potrzebuje teraz dobrych myśli i pieniędzy na diagnostykę. W jego imieniu prosimy Was o pomoc i datki. Jego badania i pobyt u nas kosztowały już ponad 700 zł.
Bez Waszych wpłat nie damy rady mu pomóc.
Można go wspierać poprzez portal pomagam.pl lub bezpośrednio wpłacając darowiznę na nasze konto:

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 39, 03-772 Warszawa

tytułem: Darowizna dla Kamperka – kocurka z Liściastej

lub przez portal pomagam: https://pomagam.pl/dzikikocurek

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Kamperek to bardzo grzeczny, spokojny, dobrze dogadujący się z innymi kotami kocurek. Wiemy już, że na pewno nie może wrócić na swoje podwórko – potrzebuje domu i odpowiedzialnego opiekuna. Gdyby ktoś z Was chciał mu dać taki dom na stare lata piszcie do Agnieszki: pietraszka33@wp.pl

czytaj całość

Lucek po wypadku komunikacyjnym – prosi o pomoc

Lucuś to jeszcze koci dzieciak, który niestety przez nieodpowiedzialność człowieka zaznał bólu, strachu i bezdomności. Lucek nie jest kociakiem dzikiej mamy, to w pełni udomowiony, znający i kochający człowieka kocurek. Co więc robił sam na ulicy?
Lucuś jest po wypadku komunikacyjnym.
Mogło skończyć się tragicznie , ale Lucek miał szczęście. Jest jedynie mocno poobijany i ma bardzo naderwane prawe ucho. W lecznicy nie stwierdzono żadnych złamań, mamy nadzieję, że narządy wewnętrzne też nie ucierpiały.,Za kilka dni będzie sprawdzony słuch Lucka i będzie podjęta decyzja, co zrobić z naderwanym uchem. Na razie szczęściarz trafił do naszego domu tymczasowego i powoli dochodzi do siebie. Zaczyna samowolnie chodzić i ma ogromny apetyt. Został odrobaczony, odpchlony i zaczipowany. Ze szczepieniem musimy poczekać aż się wzmocni i zapomni o ostatnich, stresujących i niebezpiecznych doświadczeniach

Bardzo prosimy o wsparcie na lepszy start dla tego kociego dziecka. Poniesione przez nas dotychczasowe koszty są spore a kociąt, jak co roku o tej porze, mamy ogrom. Oprócz wsparcia finansowego, chętnie przyjmiemy podkłady i karmę dla kociąt dobrej jakość :)

Lucusia można wesprzeć wpłacając grosik na nasze konto:
UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
tytułem: darowizna dla Lucusia

Lub przez portal pomagam.pl
https://pomagam.pl/lucus

Bardzo prosimy o wsparcie i bardzo za nie dziękujemy ♥

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Rita – pies z drogi… nadal bez domu :-(

Aktualizacja: 9.07.2019 r.

Rita nadal bez domu :-( Do tej pory nie otrzymaliśmy o nią ani jednego zapytania :-(
Rita nadal przebywa w hotelu dla psów. to było jedyne miejsce, które ratowało ją przed schroniskiem.

Jeśli nie jest Wam obojętny los tej uroczej suni – udostępniajcie!

Zwracamy się do Was również z prośba o pomoc w opłaceniu hotelu:

https://pomagam.pl/ritapies

Rita jest przyjacielsko nastawionym do świata, pogodnym psem. Jest fanką wszelkich piłek, za którymi biega i które potrafi wytropić w mgnieniu oka :-)
Kontakt w sprawie Rity: marta.kotylion@viva.org.pl

czytaj całość

Rodzinka ze złomowiska. Miało być tak pięknie…

Aktualizacja: 8.07.2019 r.

Miało być tak pięknie… szczepienie, kastracja i nowy dom.
A wyszło jak wyszło :( Basia chora :(

https://pomagam.pl/zlomowisko

Basia się pochorowała. Od kilku dni Basia oddychała gorzej niż inne koty. Podejrzenie w pierwszej kolejności padło na upały. Niestety ochłodziło się, a oddech się nie uspokoił. Basia odwiedziła więc w piątek lekarza. Serce osłuchowo w porządku, za to prześwietlenie płuc nie wyszło ładne. Liczne rozsiane zmiany wyglądają albo na zapalenie oskrzeli albo na robaki w płucach albo na coś innego o czym na razie nawet nie chcemy myśleć :( Kotka dostała antybiotyk i lek na odrobaczenie na kark. Teraz musimy poczekać czy leki zadziałają…
Przy okazji dzieci Basi dostały kolejną dawkę leku na odrobaczenie, która w końcu dała efekt. Widać to w kuwecie przez ostatnie dwa dni ;) Nieproszeni lokatorzy po kolei zaczęli się wyprowadzać, zaciskamy kciuki, by wszyscy sobie poszli ;) Mamy nadzieję, że biegunki się wreszcie skończą.
Wspomóżcie rodzinkę wpłacając po kilka złotych, naprawdę 2zł, 5zł czy 6zł wystarczy. Bardzo prosimy :) Kociaki Was potrzebują.

Darowizny można przekazywać na nowe konto bankowe:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: Rodzinka ze złomowiska
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

Dziękujemy za każdy datek♥
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

czytaj całość

Białaczkowy Bigos pięknieje ♥

Aktualizacja: 6.07.2019 r.

Bigos pięknieje :)
Przygotowujemy się powoli do zabiegu kastracji ;) – ale już teraz zaczynamy rozglądać się za mega domkiem dla tego delikatnego, prześlicznego kawalera. Bigos ma białaczkę, więc musi być kocim jedynakiem lub zamieszkać z innym białaczkowym mruczkiem.
Wierzymy, że gdzieś na niego czeka TEN DOM :)
Nie pożałuje adopcji – bo Bigos jest przecudnym mruczkiem ♥
Gdyby ktoś się zakochał – niech pisze do Marty: marta.kotylion@viva.org.pl

 

czytaj całość

Kociaki z Sokolnik, walczymy o oczy

Kotom w Sokolnikach pomagamy już do kilkunastu lat.

Mieszkają tam osoby, które dbają o koty swoje i dzikie, pomagają sobie wzajemnie, ale czasem przychodzi taki czas, że dochodzą do ściany i musza poprosić o wsparcie.

 

Dzika kotka przyprowadziła czwórkę maluchów. Skąd wiedziała, że właśnie na tej działce znajdzie dla nich pomoc? To kocia tajemnica przekazywana mruczeniem i znaczącym ruchem wibrysów…

Malce w wieku około 5 tygodni wyglądają kiepsko. Koci katar zaatakował im oczy. Osoba, która dba o pełną miseczkę zareagowała natychmiast wyłapując towarzystwo i zawożąc do weterynarza.

Wieści od lekarza mało optymistyczne: u jednego z kociąt raczej nie da się w ogóle uratować wzroku, pozostała trójka przy dużym zaangażowaniu opiekunów ma szansę na widzenie świata. Kika wizyt, doba w szpitaliku i już rachunek poszybował do blisko 400 zł. Tyle dobrego, że lecznica znana, lekarze sprawdzeni i koszt ma dużą szansę przełożyć się na stan zdrowia maluchów.

 

Kotylion zdecydował się pomóc w tej sytuacji i współfinansować leczenie kotków.

W związku z tym serdecznie prosimy Państwa o pomoc, każda, najdrobniejsza wpłata jest bardzo potrzebna. Prosimy o wpłaty bezpośrednio na nasze konto:

 

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!

20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!

ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:

SWIFT PPABPLPKXXX

IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007

tytułem: darowizna dla kociąt z Sokolnik

Lub przez portal pomagam.pl https://pomagam.pl/malce

 



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com