Apele o pomoc dla kotów

Filomena, Noe, Helenka – pomoc dla kotów Ewy Mrau

Aktualizacja: 08.05.2026

Filomena w domu tymczasowym przeszła bardzo poważny kryzys, na szczęście powoli wraca do równowagi i zdrowia.
Zmieniliśmy lek na tarczycę, bo ten, który dostawała do tej pory dawał nieprzyjemne skutki uboczne, dołożyliśmy leki wspomagające pęcherz i teraz wydaje się że jest lepiej.
Relacje z rezydentami też powoli się normują – Filomena jest dość apodyktyczną staruszką i zarówno koty jak i psy już wiedzą, że muszą seniorce okazywać respekt
Filomena pozdrawia i niezmiennie dziękuję i nadal prosi o wsparcie ❤
https://pomagam.pl/helena_i_towarzysze

czytaj całość

Elza – historia wielkiej ucieczki

06.05.2026

https://pomagam.pl/elza_kot
W styczniu w grupie dokarmianych wolno bytujących kotów pojawiła się ruda piękność, która ochoczo zaczęła korzystac ze wspólnej stołówki, ale złapać się nie dawała. Karmicielki próbowały wiele razy, jednak kotka była odporna na klatke łapkę i nie dawała się podejść. Wiosną wysiłki karmicieli podwoiły się, bo futro rudej piękności powoli zamiemniło się w jeden kołtun, a niepewność, co do zdolności rozrodczych kotki jeszcze bardziej wzmogło determinację. W końcu się udało.
Kotka pojechała do lecznicy, gdzie odpchlono ją i odrobaczono, wygolono kilka największych kołtunów i wyjęto liczne kleszcze. Okazało się też, że kotka jest zaczipowana i ma na imię Elza.
Skontaktowaliśmy się z jej opiekunką, która ucieszyła się z odnalezienia kotki, niestety – jej sytuacja życiowa zmieniła się na tyle, że nie mogła ponownie przyjąć kotki do siebie ( w domu pojawił się agresywny pies, który stanowiłby dla Elzy zbyt duże zagrożenie ) – Elza została więc u nas i będzie szukała nowego domu.
Zanim to jednak nastąpi musimy przywrócić Elzie dawną formę. Kotka ma 6 lat i zęby, których stan jest zły i które z pewnością trzeba usunąć. Grymasi przy jedzeniu, co mocno nas niepokoi. Przed nami badania krwi, USG, kolejne odrobaczenia, sanacja zębów i wsparcie odporności, która po 6 miesiącach na gigancie też ucierpiała.
Prosimy – pomóżcie nam sprawić, by Elza znów była piękna i by w dobrej kondycji mogła szukać nowego domu. ❤️
https://pomagam.pl/elza_kot

Darowizny można również wpłacać bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Elzy

Dziękujemy z całego serca!

Miracle – imię, które stało się obietnicą. Prosimy o wsparcie!

05.05.2026

https://pomagam.pl/soltys-kot

Większość z Was zna już historię Miracle. Trafił pod nasze skrzydła jako cień kota. Jego ciało było pobojowiskiem: jelita spustoszone przez pasożyty, skrajne niedożywienie, dramatyczne wyniki nerkowe , anemia, która odbierała resztki sił oraz stan uzębienia, który nie mógł czekać ani chwili.
Prawdziwy szok przeżyliśmy jednak po zgoleniu „pancerza” z brudnych, przesiąkniętych krwią kołtunów. Pod nimi ukazał się obraz, którego nie da się zapomnieć: szkielet obciągnięty cienką jak pergamin skórą. Widok każdej kości i żebra uświadamia nam, przez jakie piekło głodu musiał przejść…
Po kilku dniach intensywnej opieki w lecznicy Miracle trafił do jednego z naszych Domów Tymczasowych. Każdy jego dzień to walka – przyjmuje leki, jest poddawany intensywnej płynoterapii. I choć jego ciało jest jeszcze słabe, on sam zadziwia nas wszystkich. Ma w sobie niezwykłą wolę życia i – mimo przejść – ogromny apetyt na każdy kolejny dzień (i każdą miseczkę jedzenia- co jest niezwykłe w jego stanie i bardzo budujące! ❤️).
Jego tymczasowa opiekunka karmi go kilka razy dziennie małymi porcjami, dbając o to, by jego organizm mógł bezpiecznie wracać do sił. Miracle musi otrzymywać odżywczą karmę niskofosforową, która wspiera jego wyniszczony organizm i jednocześnie odciąża chore nerki.

czytaj całość

Malutka Samirka… Jeszcze niedawno walczyła o zdrowie… dziś rozmruczana podbija serca ❤️

Aktualizacja: 04.05.2026

Malutka Samirka czuje się już znacznie lepiej !
Dzięki intensywnemu leczeniu oraz delikatnej, lekkostrawnej diecie jej chore jelitka wróciły do normalnej pracy. Mała odzyskała radość życia i teraz bryka jak na młodego kociaka przystało!
Pozostało nam jeszcze uporać się z furczeniem w nosku, które jest pamiątką po długo nieleczonym kocim katarze. Gdy tylko to się uda, Samira zostanie zaszczepiona i będzie gotowa, by ruszyć do swojego domku stałego
A już teraz… można się w niej zakochać. I uwierzcie – naprawdę jest w kim!
Ta słodka istotka kocha człowieka całym swoim małym serduszkiem. Poza chwilami szalonej zabawy najchętniej spędza czas na kolanach swojej tymczasowej opiekunki albo wtulona w nią, mrucząc głośno jak traktor.
Zapowiada się na cudowną, przytulaśną towarzyszkę – taką, która będzie zawsze blisko
Z całego serca dziękujemy za wszystkie wpłaty na leczenie Samirki – dzięki Wam mogła wrócić do zdrowia.
Do zamknięcia zbiórki brakuje już naprawdę niewiele… Jeśli ktoś jeszcze chciałby pomóc, każda, nawet najmniejsza wpłata przybliża nas do pełnego rozliczenia leczenia tej małej wojowniczki ❤️
https://pomagam.pl/samira
Jeśli ta słodka istotka skradła Wam serce, piszcie do Asi, jej tymczasowej opiekunki : johneczka@gmail.com

czytaj całość

Miluś z niedowładem prosi o wsparcie ❤

Aktualizacja: 04.05.2026
Od czterech tygodni walczymy u niego z kryzysem zapalenia pęcherza i coś, co powinno być niby proste , u kota niepełnosprawnego nijak nie chce takie być…
Kiedy już mieliśmy nadzieję, że wdrożone leczenie przyniosło rezultaty (Miluś był kilkukrotnie cewnikowany i miał codzienne płukania pęcherza), bo udało się zbić poziom pH moczu … Z ostatnimi badaniami nadzieja umarła.
Pomimo włączenia kolejnego preparatu zakwaszającego mocz, pomimo zmiany dawkowania już stosowanych, pH moczu wrosło, w moczu pojawiło się białko, glukoza i kolejny krwiomocz.
Doktor zmieniła Milusiowi antybiotyk, dostał również leki przeciwkrwotoczne, zalecenia kolejnych leków : Cystaidu i innego, mocniejszego zakwaszacza moczu.
Miluś też bezdyskusyjnie musi przejść na mokrą karmę Urinary.
Jeśli ta walka na mieć sens , to musimy wykorzystać wszystkie opcje ❤️
Wiemy, że jest niepełnosprawny.
Wiemy, że tych problemów z pęcherzem nie dało się uniknąć. Częste są u kotów odsikiwanych mechanicznie.
Wiemy, że ta walka może się nie udać.
Ale każdy zasługuje na szansę…
Miluś prosi o złotówkę ❤️
On nie wie, że jego życie to koszta, które trzeba opłacić. Że leki kosztują, że badania też.
On żyje tym jednym życiem, które ma ❤️
Prosimy ❤️ stańcie z Milusiem do walki ❤️
https://pomagam.pl/milus_z_niedowladem

czytaj całość

Szarif – Stąd do nadziei, czyli bezpieczny po raz pierwszy w życiu…❤️

Aktualizacja: 30.04.2026

Szarif robi ogromne postępy w domu tymczasowym. ❤️
Doceniając czułość i ciepło opiekunki otwiera się na człowieka i z entuzjazmem szaleje z zabawkami, a zabawy z wędką to po prostu jego hobby. Stopniowo przybiera na wadze, pozbył się już robaków z brzuszka i kleszczy ze skóry, zakończył też terapię antybiotykową.
Dzięki temu mogliśmy go zaszczepić. Niestety, chwile radości trwały krótko. Rudasek próbował jeść, lecz wyraźnie coś mu w brzuszku przeszkadzało. Jego opiekunka natychmiast pojechała z nim do lekarza i na badaniu USG okazało się, że jest tam sporo kul włosowych, a co gorsza zaczyna się zapalenie jelit!
Dostał leki, zastrzyki i mamy nadzieję, że wszystkie dolegliwości wkrótce miną.
Prosimy, nie zapominajcie o małym rudzielcu. Zebrał już połowę kwoty potrzebnej na diagnostykę i szczepienia, bardzo prosimy o każdy grosik!
Dziękujemy bardzo, bardzo gorąco za każdą wpłatę! ❤️
https://pomagam.pl/szarif

Aktualizacja: 13.04.2026

Szarif – drobniutki, wychudzony, około roczny kot, choć wygląda jakby miał zaledwie 6 miesięcy. Pochodzi z tego samego miejsca, co uratowana wcześniej Samira, ze stada, które nasze wolontariuszki od 2 tygodni odławiają na kastrację.
Życie w podłódzkiej miejscowości go nie oszczędzało. Zimno, głód, od czasu do czasu jakiś spacerowicz rzucił coś, co w miarę nadawało się do jedzenia…
Koci katar, brzuszek wzdęty od pasożytów, w futerku stado wielkich kleszczy, w uszach czarna maź świerzbowców, czyli klasyczny obraz tzw. wolno żyjącego, szczęśliwego kota.
Mieszkańcy okolicy, jak to zwykle bywa, podzieleni. Jedni z zaangażowaniem pomagają w odławianiu, widząc w tym jedyną szansę na ratunek dla tych biednych istot, drudzy zaś widok kotek w rui, a potem umierających kociaków uważają za życie zgodnie z naturą i nawet nie chcieli słyszeć o kastracji.
Kotek złapany na kastrację okazał się łagodny i przyjacielski, wszedł do klatki-łapki tak, jakby wiedział, że to jego jedyna szansa na ratunek. Więc go ratujemy. Patrzymy w te oczka pełne niepewności i nadziei, i zastanawiamy się, jak to chucherko przetrwało…
Otrzymał już pomoc lekarską, teraz przebywa w cudownym, cierpliwym domu tymczasowym i już wie, że głaskanie to sama przyjemność, nawet takie po brzuszku! Odpoczywa, z ciekawością wychyla głowę z posłanka-kryjówki i rozkosznie mruczy w cieple, pierwszy raz w życiu najedzony i bezpieczny.
Badania, leczenie, kastracja, opieka – obawiamy się, że koszty mogą nas przerosnąć, dlatego gorąco prosimy o wsparcie.❤️
Za każdą wpłatę będziemy ogromnie wdzięczni!

https://pomagam.pl/szarif

Dziękujemy z całego serca! ❤️

czytaj całość

Skwarek prosi o pomoc ❤

29.04.2026

https://pomagam.pl/skwarek

Skwarek nie miał lekkiego życia. Znaleziony pod płotem w jednej z podłódzkich miejscowości przyjechał do lecznicy na zabieg kastracji. Chudzielec z wielką głową, toną pcheł i kleszczy, brudnymi uszami, stanem zapalnym jelit i starym, paskudnym złamaniem łapy, która – bez pomocy lekarza – zaczęła się zrastać po swojemu W pakiecie ze Skwarkiem dostaliśmy też ogromną ufność i miłość do człowieka… Nie można go było zwrócić ulicy – przyjechał więc do kociarni.
Przed nami cały pakiet działań, by doprowadzić Skwarka do dawno minionej świetności. Z łapką niestety niewiele można już zrobić, to złamanie sprzed 5 tygodni i w tej chwili łamanie łapy od nowa i operacja jej ponownego składania pociągnęłaby ogromne koszty, a jej efekt i tak byłby nieprzewidywalny
Skwarek chodzi, łapkę stawia nieco inaczej niż tę zdrową, ale liczymy na to, że kiedy się już zupełnie zrośnie będzie lepiej. Być może konieczna będzie rehabilitacja ale na razie leczymy stan zapalny jelit, odrobaczamy, karmimy i przygotowujemy się do szczepień. Skwarek zaczyna nowe życie – prosimy – pomóżcie mu w tym starcie. Jest przekochany, przeuroczy i wyjątkowo zadowolony ze zmiany w swoim życiu
Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę ❤
https://pomagam.pl/skwarek
Dziękujemy ❤

Lenny

Aktualizacja: 29.04.2026

Ostatnia wizyta Lenny’ego u lekarza powoli przynosi efekty.
Przystojniak zaczął chętniej zaglądać do miseczki, wejścia do kuwety też kończą się sukcesem – małym, ale zawsze…
Przychodzi też częściej na głaskanie i przytulanie. Ale doskonale wiemy, że najlepszą kuracją będzie po prostu własny dom. Bo miłość czyni cuda i już.
I właśnie na cud miłości czekamy. Bo cuda się zdarzają, prawda? ❤️
Na listy w sprawie cudu czeka Małgosia: malgorzataw77@interia.pl

czytaj całość

Blue, Sky, Grom i Grad

Aktualizacja: 29.04.2026

Są takie historie, które trzymają w napięciu do samego końca… i na szczęście kończą się nadzieją
Grom po długiej i trudnej walce z powikłaniami po kocim katarze w końcu wychodzi na prostą. Ostatnia wizyta kontrolna przyniosła dobre wieści — leczenie zadziałało, a antybiotyk i kropelki zrobiły swoje.
Jego oczko przestało łzawić i puchnąć. W końcu może odetchnąć… i powoli wracać do tego, co najważniejsze — beztroskiej, kociej młodości
Trzymajcie kciuki za Gromka, żeby choroba już nie wróciła
Choć zdrowie wraca, rachunki niestety zostają. Koszty wizyt weterynaryjnych wciąż są przed nami do opłacenia.
Jeśli możecie — wesprzyjcie Gromka choć najmniejszą wpłatą.
Każda pomoc ma ogromne znaczenie.
Dziękujemy w imieniu Gromka
Pomóc możecie wpłacając bezpośrednio na zbiórkę pomagam.pl/porzucone_koty
Lub na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Groma

Z całego serca dziękujemy!
*środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji

czytaj całość

Fatima- ona już wybrała życie. Pomóżmy jej o nie zawalczyć…❤️

27.04.2026

Fatima to młodziutka, około 10-miesięczna koteczka. Pochodzi z tego samego miejsca co uratowana wcześniej Samirka — ze stada, które nasze wolontariuszki odławiają, by przerwać spiralę cierpienia i bezdomności.
Kiedy do nas trafiła, miała początki kociego kataru. Plan był prosty — wyleczyć i wypuścić z powrotem w miejsce bytowania.
Ale Fatima… miała zupełnie inny plan.
Od pierwszych chwil w domu tymczasowym zachowywała się tak, jakby od zawsze tam była. Biegała od zabawki do zabawki, jak dziecko, które pierwszy raz zobaczyło świat pełen radości. Nie wiedziała, czym bawić się najpierw. Z dnia na dzień coraz bardziej otwierała się na człowieka — jeszcze nieśmiała, ale już spragniona bliskości, czułości, uwagi…
I wtedy wszystko nagle się zatrzymało…
Po kilku dniach radości Fatima zupełnie przestała jeść. Zwinęła się w małą, cierpiącą kulkę. Obojętna. Cicha. Jakby gasła na naszych oczach.
Natychmiastowa wizyta w lecznicy, badania… i diagnoza, która łamie serce:
zapalenie trzustki — choroba podstępna, o niejasnym pochodzeniu, ale jedno wiemy na pewno — potwornie bolesna
Leczenie już trwa. Codzienne kroplówki, leki, czuwanie… Walczymy o to, żeby ta mała iskierka życia znów zapłonęła. Żeby Fatima znów pobiegła za piłeczką. Żeby znów spojrzała na człowieka z ciekawością i nadzieją.
Ale ta walka ma swoją cenę.
Koszty leczenia rosną z każdym dniem i… nie damy rady sami.
Dlatego błagamy — pomóżcie nam zawalczyć o Fatimę
O jej życie bez bólu.
O jej szansę na dom, którego tak bardzo się domagała.
https://pomagam.pl/fatima
Bo ona już pokazała, że chce żyć.
Teraz my musimy zrobić wszystko, żeby jej na to pozwolić…

Oczko – kot z działek

Aktualizacja: 25.04.2026

Oczko, nasz srebrny, puchaty niedźwiadek wreszcie będzie jadł bez bólu – pyszczek został przywrócony do stanu używalności.
Niestety, większość zębów musiała zostać usunięta: zepsute i połamane trzonowce i przedtrzonowce oraz zepsute korzenie. Teraz już nic nie spowoduje bólu czy dyskomfortu. Przez kilka dni Oczko będzie dostawać antybiotyk i lek przeciwzapalny/przeciwbólowy, a jedzonko tylko miękkie i delikatne. Dzięki tym wszystkim działaniom czerwone i opuchnięte dziąsła także przestaną mu dokuczać. Potem zostaną tylko wizyty kontrolne.
I tak właśnie, małymi kroczkami, Oczko wychodzi na prostą. Dzięki temu uroczyście i radośnie ogłaszamy: Oczko jest gotów do zamieszkania we własnym domu!
To cudowny kot, uwielbiający ludzi, mruczący, ugniatający łapkami z radością przy każdym dotyku, przyjazny wobec innych kotów, przemiły, przesympatyczny, po prostu NAJ pod każdym względem.
Zdrowy, ogarnięty pod każdym względem, kocurek szuka swojego miejsca na Ziemi! Piszcie, prosimy, niech nie czeka zbyt długo: dorotas.sobotka@gmail.com
Jeszcze raz przepięknie dziękujemy wszystkim, którzy pomogli Oczkowi! Z całego serca dziękujemy!
Bo ludzi dobrej woli jest więcej ❤️

czytaj całość

Pistacja i rodzeństwo – sezon kociakowy rozpoczęty

Aktualizacja: 23.04.2026

Maleństwa się pochorowały. .

https://pomagam.pl/pistacja_i_rodzenstwo

Niestety maleństwa się pochorowały, zwłaszcza Fistaszek i Pistacja.
Wszyscy mają stan zapalny jelitek i biegunkę.
U takich kruszynek to zawsze stan zagrażający życiu, szybkie odwodnienie się i nie trzymanie temperatury.
Każda minuta jest na wagę złota. Nigdy nie zwlekamy, i tak było i tym razem.
Kociaki są leczone, widać że źle się czują.
Robimy co możemy aby dać im szansę na wyzdrowienie.
Myślcie o nich ciepło. ❤️
I jeśli możecie wesprzyjcie zbiórkę, która już wiemy że nie wystarczy na leczenie, diagnostykę i profilaktykę
https://pomagam.pl/pistacja_i_rodzenstwo
Trzymajcie mocno kciuki na szkraby.

czytaj całość



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007