Apele o pomoc dla kotów

Trzy kotki po zmarłej

Aktualizacja: 30.04.2017

Minął tydzień odkąd 3 koteczki z eksmisji zamieszkały w naszej kociarni. Poznajemy je powoli, a one poznają nas. Są nadal bardzo wystraszone, ale chyba zaczynają rozumieć,, że nie chcemy dla nich źle. Pierwsze 2 dni przesiedziały skulone za kanapą – wciśnięte między jej oparcie a ścianę, prawie nic nie jadły :( Na szczęście – z każdym dniem było odrobinę lepiej, choć w poniedziałek nadszarpnęliśmy nieco ich kruche zaufanie zabierając dwie czarnulki – Zuzię i Malutką – na badania krwi. Wyniki na szczęście nie są dramatyczne, więc umówiliśmy już zabiegi usuwania zębów na 14 maja.
Zuzia, Mała i Kropeczka to przemiłe, kochane i delikatne koteńki. Apetyty na szczęście wróciły, martwimy się więc o nie troszkę mniej :)
Najśmielsza jest najstarsza Zuzia. Wita nas w drzwiach, zagaduje, wyciąga łapki by wziąć ją na ręce, pozwolić wskoczyć na kolana, pogłaskać i poprzytulać. Cudowne, mruczące stworzenie. Szylkretowa Kropeczka jeszcze nie jest pewna, czy jesteśmy godni zaufania – trzeba chwilę posiedzieć by wyszła z ukrycia, ale robi to coraz częściej i chyba niewiele brakuje nam do przełamania lodów ;) Najbardziej płochliwa jest 6-letnia Malutka. Chowa się nadal i żeby ją pogłaskać trzeba samemu znaleźć jej kryjówkę i tam zacząć głaskać. Tak zachęcona i ona wychodzi – nieśmiało i na ugiętych łapkach, z obawą, ale i z ciekawością. Chce się poprzytulać, tęskni za głaskaniem, ale jeszcze się boi zaufać. Malutka potrzebuje trochę więcej czasu, kiedy się już do nas przekona będzie równie cudną, przemiłą kicią jak Zuzia i Kropeczka. 
Dziękujemy bardzo za pomoc dla 3-ch dziewczynek po zmarłej Pani – i wciąż bardzo prosimy o wsparcie. Koszt dotychczasowego leczenia i diagnostyki tej trójki to ponad 400 zł – a przed nami spore wyzwanie – zabiegi usuwania zębów.

czytaj całość

Sysio – kocia sierotka

Syś powinien beztrosko rosnąć przy swojej kociej mamie, ale czasem los bywa przewrotny. Syś jest kocią sierotką. Zupełnie niesamodzielny, jeszcze ślepy, ma zaledwie kilka dni. Sysio przez najbliższe tygodnie będzie pod opieką zastępczej ludzkiej mamy, drżymy o niego, ale jesteśmy dobrej myśli. Trzymajcie za nas kciuki, dużo szczęścia nam potrzeba, by pomóc Sysiowi. Syś wymaga opieki intensywnej, co dwie godziny karmienie, i tak przez całą dobę, dobrze że jest długi weekend i dobrze, że ludzka mama może w dni „pracowe” zabrać to kocie maleństwo ze sobą do pracy. Potrzebne jest Wasze wsparcie, bo każda złotówka jest dla nas bardzo ważna. Syś to mały głodomorek i mleka zastępczego będziemy potrzebowali wiele, potem profilaktyka, odrobaczenie, szczepienie, czipowanie, tak więc będziemy wdzięczni za każdą złotówkę dla naszej maleńkiej sierotki.

Darowizny można przekazywać na masze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna Syś

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com

DZIĘKUJEMY

Akcja sterylizacja – ogródki działkowe Azalia na Retkini – ciąg dalszy

Aktualizacja: 29.04.2017

Pod koniec zeszłego tygodnia powróciliśmy na działki Azalia na Retkini. W końcu zrobiło się trochę cieplej więc znowu zaczęliśmy wyłapywanie kotów na terenie ogródków działkowych na Retkini w celu sterylizacji. Przez całą zimę koty z terenu działek były regularnie karmione przez panią Wiolę, która otrzymała od nas zapas karmy. Koty miały też przygotowane na zimę schronienia w postaci kilku ocieplanych budek. W zeszłym roku udało się nam złapać kilkanaście kotów na zabiegi kastracji i sterylizacji, ale przed nami jeszcze dużo pracy. Cały czas pojawiają się nowe koty, a teren działek jest dość duży. W zeszłym tygodniu udało nam się złapać dwa działkowe mruczki. Koty niemal od razu weszły do klatki-łapki i zostały odwiezione do lecznicy. Okazało się, iż były to dwa kocurki, które po kastracji i pobycie w lecznicy zostały odwiezione na teren ogródków działkowych. Po weekendzie majowym będziemy kontynuować naszą akcję.
Kastracja kotów na terenie działek to ważny punkt naszej działalności. Nie wszyscy działkowicze są kotom przychylni i zdarzały się otrucia. Los kotów wolno żyjących jest ciężki – bywają przepędzane, wiedzą co to głód i zimno. Dzięki Państwa pomocy udało nam się podarować karmę dla kotów, a pani Wiola samodzielnie zrobiła kotom schronienia na zimę. Obecnie chcemy dokończyć naszą akcję sterylizacji na terenie działek. Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę.

Darowizny na ten można przekazywać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com
tytułem: akcja Azalia

 

czytaj całość

Na imię mam Kicia, mam 9 lat i zaczynam rozumieć, że nic w życiu nie trwa wiecznie

Aktualizacja: 29.04.2017

Koteczka po zmarłej wciąż jest bardzo zestresowana, jednak chyba mamy mały przełom – Kicia zaczęła wychodzić z budki i pozwala nam się głaskać – a nawet się tego domaga :) To ogromna zmiana w porównaniu do jej zachowania jeszcze kilka dni temu – bardzo nas to cieszy.
Niestety – jest też problem – Kicia nie chce jeść :( Ustawiamy jej miseczki z różnymi smakołykami, również z domowym, ludzkim jedzeniem – niewiele z tego znika :( Jeśli apetyt się nie poprawi – będziemy musieli wkroczyć z lekami :( Trzymajcie kciuki za tę śliczną koteczkę.
Kicia bardzo potrzebuje nowego domu. W nim znacznie szybciej odzyskałaby równowagę i apetyt. Wiemy już, że Kicia potrafi być słodka, przymilna i kochana. Taka jest naprawdę, nie wie tylko czy przed każdym może się aż tak bardzo otworzyć…


Jeśli chcesz podarować dom ślicznej Kici – napisz do Anety: anetylak@o2.pl

czytaj całość

Mamusia Groszka

Pewnie niektórzy pamiętają jeszcze naszego podopiecznego Groszka :) Maluch szczęśliwie ma cudny dom, niedawno trafiła do nas jego mama, która mieszka na wsi, przy gospodarstwie, w którym znaleziono Groszka. Tuż przed świętami dostaliśmy informację, że kotka źle się poczuła i dostała krwawienia z dróg rodnych. Jej stan wydawał się poważny, przyjechała więc do lecznicy 4 łapy w Łodzi. Prawdopodobnie krwawienie było efektem ropomacicza. Niemal od razu trafiła na salę operacyjną, gdzie przeszła zabieg sterylizacji. Dostała antybiotyk i kilka dni dochodziła do siebie po operacji w lecznicy. Po kilku dniach w szpitalu lecznicowym kotka poczuła się na tyle dobrze, że mogła wrócić na wieś, na tereny, które zna i gdzie czuje się „u siebie”. Mamy nadzieję, że to koniec problemów kotki i że teraz będzie mogła wieść szczęśliwe wiejskie życie.
Jej historia pokazuje, jak ważne są sterylizacje kotów wolno żyjących – dzięki nim można nie tylko zapobiegać bezdomności zwierząt, ale także uchronić wiele kotek przed poważnymi zdrowotnymi problemami.

Gdyby ktoś chciał dorzucić grosik do kosztów leczenie tej miłej, wiejskiej kotki, będziemy ogromnie wdzięczni.

Darowizna można przekazywać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
z dopiskiem: darowizna – Mamusia Groszka
dziękujemy!

 

Nellek – wieczny kłopot

Aktualizacja: 25.04.2017

Nellek wciąż pozostaje pod naszą opieką finansową – chociaż tak chcemy pomóc jego Opiekunom w tej trudnej adopcji. Po konsultacjach odstawiliśmy Nellkowi wszelkie leki sterydowe i po kilku tygodniach jego problemy z niezbornością ruchową ustały. W obrazie krwi jednak jonogram, wykraczający poza normy, utrzymywał się długo. Nellkowi suplementowaliśmy magnez, wapń i potas i teraz, po trzech miesiącach w końcu wyniki jonogramu mieszczą się w normach. Pierwsze małe sukcesy mamy więc na naszym koncie.
Niestety – problem z wydrapywaniem sobie ran pozostał. Tym razem Nellek rozdrapał sobie bardzo tylną łapkę oraz starą, ładnie już zaleczoną, ranę na głowie, mimo podawania leku przeciwświądowemu. Długo łapka nie chce się goić, ciąży nam decyzja o założeniu po raz kolejny kołnierza – Nellek spędził w nim długie miesiące i nie chcielibyśmy fundować mu znów tej traumy.
Na razie staramy się ustabilizować stan Nellka, niestety koszty leczenia z miesiąca na miesiąc rosną, mimo Waszych wpłat. Na dzień dzisiejszy jesteśmy na minusie 251,61 zł, a to jeszcze bez zbiorczej faktury za kwiecień.


Po raz kolejny bardzo prosimy o wsparcie finansowe na leczenie tego cudownego kocura
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna Nellek
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal: kotylion.pl@gmail.com
Pomagam.pl: https://pomagam.pl/nellek

Aktualizacja: 23.03.2017 r.

Dawno nie pisaliśmy nic o naszym byłym podopiecznym – Nellku. Przypominamy, że Nellek już ma swój Dom, ale my obiecaliśmy, że pomożemy finansowo w leczeniu kocurka, którego choroby nie omijają.
Nellek nadal się rozdrapywał, w związku z czym postanowiliśmy wdrożyć leki, które nie leczą, ale łagodzą świąd, żeby chociaż tak kocurkowi ulżyć – Apoquel. Najpierw długo dobieraliśmy odpowiednią dawkę, ale po kilku tygodniach już widzimy pozytywne zmiany. Niestety kuracja 20-dniowa kosztuje 45 zł. Za to, po wnikliwych konsultacjach, odstawiliśmy u Nellka całkowicie Zylkene (może uczula go właśnie ten preparat?). Standardowo również pobrana została krew do badań, żeby zobaczyć jak wyglądają poziomy magnezu i sodu po suplementacji.
Nellek na dzień dzisiejszy jest 123 zł na minusie, jeśli ktoś mógłby wspomóc nas choćby złotówką, będziemy bardzo wdzięczni:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna Nellek

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

Pomagam.pl: https://pomagam.pl/nellek

czytaj całość

Rudy – kot wolno żyjący w tarapatach :-( – potrzebne wsparcie finansowe

Od dawna wspieramy koty wolno żyjące, regularnie przekazując karmę karmicielom, sterylizujemy koty, by ograniczać ich rozmnażanie i tym samym poprawiamy jakość ich życia, a gdy zachodzi taka potrzeba – leczymy. Tak jest i tym razem z rudym kocurkiem z Dąbrowy, kot pojawił się w bardzo złym stanie, słaniał się i bez problemu dał się złapać karmicielce. Obecnie przebywa w zaprzyjaźnionej lecznicy, badania krwi nie wykazały nic niepokojącego, ale jego stan nadal się pogarsza, wykonano RTG oraz USG i nadal nic, żadnego tropu. Rudy jest nawadniany kroplówkami, otrzymuje baterię leków, dziś mają odbyć się konsultacje z innym lekarzem. Potrzebne są ogromne kciuki dla tego rudzielca, by udało się go uratować i by mógł wrócić na swoją wolność.

Koszty leczenia już są spore wykonana diagnostyka (RTG,USG, badanie krwi) nie wiemy co jeszcze przed nami, dlatego każda podarowana złotówka jest dla nas bardzo ważna. Darowizny można przekazywać na nasze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: Rudy kot wolno żyjący
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com

DZIĘKUJEMY

Frotka – nasza nowa podopieczna

Aktualizacja:

Frotka wczoraj poznała innych mieszkańców kociarni – Mruczka, Tolka, Gucia i Ptysia. Minęły 2 tygodnie od szczepienia, mogliśmy więc wypuścić ją z klatki i dać nieco więcej przestrzeni ;)
Frotka była zadziwiona i troszkę wystraszona. Tak dużej przestrzeni już dawno nie widziała, zupełnie nowe otoczenie i obecność innych kotów trochę ją zdeprymowało. Chodziła na zgiętych łapkach, posykiwała co chwilę, ale zwiedzała zapamiętale :) – ciekawość jednak zwyciężyła obawę ;) – mamy nadzieję, że spodoba jej się nowe miejsce i polubi kocich kumpli.
Powoli zaczynamy rozglądać się za nowym domem dla Frotki. To miła, drobna, rezolutna koteczka, która dotrzyma towarzystwa nie tylko w kuchni i przed telewizorem, ale i chętnie potowarzyszy podczas snu ;) – jeśli tylko jej na to pozwolimy ;)
W sprawie adopcji tej ślicznej, młodziutkiej burasi możecie pisać do Izy: immmb@op.p
l

Aktualizacja: 19.04.2017 r.

Frotka była wczoraj na kontrolnej wizycie u pani Doktor. Wygląda bardzo ładnie, jedynie ze świerzbem w uszach musimy powalczyć, bo rozpanoszył się mocno i chyba troszkę Fotce dokucza. Laktacja u Frotki już się prawie zatrzymała, możemy więc odstawić leki hormonalne. Powinniśmy natomiast ograniczyć Frotce jedzenie, bo niezły z niej tłuścioszek ;) – niestety nie będzie to proste. Jeszcze przez kilka dni Frotka będzie przebywała w klatce w szpitaliku – i tutaj możemy jej to jedzenie wydzielać – kiedy jednak dołączy do pozostałych mieszkańców kociarni stracimy tę szansę i będziemy musieli polegać jedynie na rozsądku Frotki ;), mamy też nadzieję, że więcej ruchu wpłynie korzystnie na jej sylwetkę ;)
Frotka u Pani Doktor była dość grzeczna, choć kilka razy się podrobinę zezłościła. Cóż… nikomu z nas chyba by się nie podobało, gdyby ktoś wlewał nam coś do uszu ;)
Jak zawsze – można pomóc nam w leczeniu Frotki przekazując darowiznę dla niej na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
wpisując w tytule: darowizna dla Frotki

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com

Za każdą wpłatę najserdeczniej dziękujemy!

* Wszelkie darowizny dla niej wykorzystamy na potrzeby Frotki, środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji.

czytaj całość

Donek – podróż za jeden uśmiech…

Miło jest wyjechać czasem za miasto – odetchnąć świeżym powietrzem, odstresować się, odpocząć. Tęsknimy za tymi wyjazdami będąc w pracy i z tęsknota czekamy na weekend, by móc gdzieś się wyrwać… Miły weekend na łonie natury to jest to, co lubi chyba każdy z nas. A potem powrót do domu, czasem postój w przydrożnym McDonaldzie, by posilić się w podróży…
Tak tez zrobiliśmy my… Zjechaliśmy z autostrady do McDonalda by zaspokoić lekki głód i napić się kawy. Pod drzwiami Mc Donalda przywitał nas Kot. Kot był spory, ciekawski i wyjątkowo miły… Łasił się do nóg, domagał pieszczot – i najprawdopodobniej również czegoś bardziej konkretnego, co mógłby skonsumować. Kot nie dawał nam spokoju.
Skąd Kot pod McDonaldem przy autostradzie? Może z okolicznej wioski… może rezydent restauracji… Kot nie odstępował nas na krok – poszliśmy więc zapytać, cóż to za kawaler. Czekała nas niespodzianka. Kot podobno uciekł pewnym ludziom na warszawskiej rejestracji… Ludzie podobno łapali go, ale nie zdołali nakłonić do powrotu do auta… Niestety… odjechali bez kota nie zostawiając do siebie nr telefonu…
Kot wciąż nas okupował. I się do nas uśmiechał…
Zaprosiliśmy więc Kota do naszego samochodu. Wsiadł, po krótkiej chwili krygowania się – że niby taki niezależny i nie każdemu zaufa… Zostawiliśmy swój telefon w restauracji na wypadek, gdyby ktoś Kota szukał… I wróciliśmy do Łodzi…
Kot trafił do naszej kociarni. I dostał imię. Jakie? – to raczej oczywiste ;) – od teraz na imię ma Donald :)
Donald został już zaszczepiony i przetestowany. Na 8 maja umówiliśmy zabieg kastracji, bo wcześniej nikt o to nie zadbał. I zaczynamy Donaldowi szukać domu.
Przemiły jest kawaler – kocha pieszczoty, głaskanie i przytulanki. Fajny kocur na wydaniu ;-)

Donald, jak każdy kot będący pod nasza opieką, posiada swoją skarpetę. Możesz dorzucić do niej coś na strat wpłacając darowiznę na nasze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com
w tytule prosimy wpisać: darowizna dla Donka

Dziękujemy!

Tolek i Mru – nadal szukają domu. Mru się pochorował :-(

Aktualizacja: 25.04.2017 r.

Tolek i Mru wciąż czekają na dom. Chcieliśmy chłopakom szukać wspólnego miejsca na ziemi, jednak nikt nie chce takiej uroczej dwójki :-(
Jakby tego było mało – Mru się pochorował :-( wczoraj oczka bardzo zaropiałe, apetyt gorszy i samopoczucie tez chyba nie najlepsze :-( Odwiedził więc Panią doktor, która przepisała antybiotyk i kropelki do oczu. Mru nie jest skory do współpracy przy tego typu zabiegach, ale niestety musi to jakoś znieść, bo innego wyjścia nie ma. Na szczęście, po wizycie w lecznicy, była nagroda – świeży owies, który chłopcy uwielbiają ;-)

Trzymajcie kciuki za naszego młodego kawalera, żeby infekcja szybko minęła i równie szybko znalazł się dom dla naszych chłopaków.

czytaj całość

Matylda ze schroniska – po konsultacji neurologicznej

Aktualizacja: 24.04.2017 r.

Matylda pojechała w sobotę na konsultację neurologiczną. Co prawda jej stan jest nieporównywalny z tym, co było przed 3 tygodniami i obserwujemy znaczną poprawę, jednak wizyta u specjalisty wciąż wydawała się konieczna. Wywiad i badanie trwało bardzo długo. Matylda w tym czasie głownie mruczała i ugniatała łapkami. Była szczęśliwa, że ktoś poświęca jej tyle uwagi i chyba najchętniej zostałby w lecznicy, bo bardzo dobrze się tam czuła ;-)

Według pana doktora niezborność ruchowa Matyldy wskazuje na problemy z móżdżkiem. Mogą one wynikać z 3 rożnych przyczyn – niedorozwoju, który mógł powstać już w fazie płodowej, przebytych chorób zakaźnych, lub krwiaka. Zły stan kotki i znacznie gorsza koordynacja ruchowa zaraz po przybyciu do schronisku wynikała prawdopodobnie ze złego tanu ogólnego w jakim Matylda wtedy była : skrajna hipotermia oraz ropomacicze. Wada móżdżku najpewniej była już wcześniej, a zły stan zdrowia jedynie nasilił objawy.

Więcej szczegółów na temat uszkodzenia móżdżku uzyskalibyśmy na pewno podczas badania rezonansem magnetycznym jednak przeprowadzenie badania niczego tak naprawdę by nie zmieniło ani nie otworzyło drogi leczenia. Na tę chwilę widać znaczną poprawę, Matylda jest w dobrej kondycji, ma apetyt i jest radosna. Pomimo niezborności i dyssymetrii  (hipermetrii kończyn tylnych)  sprawnie się porusza. Jedyną dysfunkcją jest brak odruchu grożenia – Matylda nie zamyka powieki przy zbliżającym się ciele obcym, co może powodować zagrożenie w postaci urazów gałki ocznej.
Wg Pana Doktora Matylda nie potrzebuje w tej chwili żadnych leków, powinna jedynie jak najwięcej chodzić i ćwiczyć łapki. Tył jest słaby, trzeba więc popracować nad jego wzmocnieniem – i na tym mamy zamiar się teraz skupić.

czytaj całość

Antonina (Tosieńka) choruje :-(

Aktualizacja: 21.04.2017 r.

Tosia była na kolejnej wizycie u lekarza. Niestety rana po sterylizacji się nie goi i wciąż utrzymuje się stan zapalny :-( Pani doktor oczyściła ranę i założyła nowy opatrunek – w poniedziałek kontrola. Tosia wciąż jest jeszcze na antybiotyku. Co prawda kaszelek ustał, ale pojawiło się charczenie… Na szczęście powrócił apetyt i teraz Tosi smakuje już wszystko ;-) Trzymajcie kciuki za naszą małą kruszynkę!

Jeśli ktoś z Was chciałby wesprzeć Tosieńkę, będziemy bardzo wdzięczni za każdą wpłatę.

Możecie ją przekazywać na nasze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
z dopiskiem: darowizna – Antonina

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

PayPal: kotylion.pl@gmail.com

pomagam.pl: https://pomagam.pl/tosienka

Dziękujemy!

 

czytaj całość



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com