Apele o pomoc dla kotów

Sterylizacje – wiosna 2019 Wiskitno

Wiskitno, ni to wieś ni miasto, gospodarstwa rolne i nowe działki budowlane.

W dwóch gospodarstwach rolnych sporo kotów, żaden niewykastrowany. Ot – taki mały skansen stereotypów – koty są, były i będą, mnożą się, a małe po narodzinach zazwyczaj się topi i zakopuje. Do niedawna nikt się tym nie przejmował, to była norma – może nikt nie robił tego z radością, ale sposób przecież stosowany od wieków, takie życie. Na szczęście i tutaj przyszła zmiana. Kiedy w okolicy zamieszkała osoba świadoma potrzeby sterylizacji pojawiła się szansa na przerwanie średniowiecznych i niehumanitarnych metod ograniczania populacji kotów i przyszłość tych kocich stad zaczęła się rysować w jaśniejszych barwach. Pani wraz z koleżanką zaangażowały się w sprawę: udało się przekonać gospodarzy o celowości kastracji, a mając ich zgodę zwróciły się z prośbą do nas o pomoc w sterylizacjach. I powolutku małymi kroczkami udaje się ogarniać sytuację. W ubiegłym roku dwie kotki, w styczniu tego roku trzy i teraz dwie kolejne. Na razie gospodarze dali się przekonać tylko do sterylizacji kotek, ale i tak jesteśmy szczęśliwi, że wyszli poza wpajany im od zawsze schemat myślenia i zrozumieli, że zabiegi mogą przynieść korzyść wszystkim, poprawią dobrostan kociego stada, a im samym zaoszczędzą przykrego „pozbywania się kłopotu”. Może za jakiś czas i do kastracji kocurów się przekonają? Liczymy na to bardzo.

Niestety miejskich pieniędzy na sterylizacje jeszcze nie ma, dlatego musimy Was prosić o pomoc w pokryciu kosztów zabiegów oraz pobytu kotek w lecznicy. Pomożecie? Bardzo prosimy.

czytaj całość

Chester – wsparcie finansowe bardzo potrzebne

adoptuj31

Aktualizacja: 21.03.2019 r.

Chester nadal ma problemy ze stawem, ostatnio był na kontrolnym prześwietleniu. Niestety RTG musiało zostać wykonane w znieczuleniu ogólnym, Chester miał kłopoty z wybudzeniem. W jego krótkim życiu to już kolejna obciążająca organizm narkoza. Wieści są taki, że musimy czekać, pobyt w domu tymczasowym przedłuża się, zmagania tymczasowej opiekunki także. Niestety potwierdza się najgorsza diagnoza, Chestera czeka kolejny zabieg, ale on może odbyć się dopiero za dwa miesiące, gdy kocurek zakończy fazę wzrostu. W tymczasowym domu zamieszkały kolejne kocie bidy, Chester bardzo się zaprzyjaźnił z jedną z nich kotką Hanią. Wbrew pozorom, to bardzo energiczny i towarzyski młody kot, tak jakby obecna sytuacja i jego ograniczenia ruchowe wcale mu nie przeszkadzały. Na szczęście noga nie przysparza bólu- to chyba największe pocieszenie. Dotychczasowy koszt leczenia chestera wyniósł 1.920,00 zł a to jeszcze nie koniec. Tym bardziej prosimy Was o wsparcie, można nas wesprzeć przez zbiórkę:

https://pomagam.pl/-chester

lub dokonując wpłaty bezpośrednio na nasze konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Chestera

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

przekazbanerek

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzeb.

czytaj całość

Selena i Bruce – kociaki z Żeromskiego

Pewnie niektórzy z Was pamiętają sterylizacje kotów z Żeromskiego w lutym tego roku. Pisaliśmy, że udało nam się wysterylizować dwie dorosłe kotki i kocura. Przy okazji złapaliśmy dwójkę kociaków, około 3 miesięcznych, które trafiły do zaprzyjaźnionego z nami DT. Kociaki rosną i oswajają się coraz bardziej z człowiekiem. Mamy nadzieję, że już niedługo będą szukały domów. Bruce jest bardziej otwarty i chętny do kontaktu, Selena ciut bardziej nieśmiała – jeszcze do końca nie wie, jakie mamy zamiary, choć coraz bardziej ją ciekawi kontakt z człowiekiem. Kotki ogólnie są zdrowe, poza Brucem, który ma świerzbowca w uszach.

Przygotowanie kociaków do adopcji to duża odpowiedzialność i spore koszty (leczenie, odrobaczenie, szczepienie, czipowanie i koszty wyżywienie, żwirku).
Czy pomożecie nam w ich pokryciu? Bardzo prosimy…

czytaj całość

Adoptusie. Wąsik

DSCPDC_0001_BURST20190317075347824_COVER imię: Wąsik
wiek: 1 rok
płeć: kot

„Hej, jestem Wąsik.
Jestem młodym kawalerem z ogromnym apetytem. Siadam na zawołanie, ale tylko jeśli masz w dłoni jedzenie. W wolnych chwilach chętnie wyglądam przez okno, turlam coś po podłodze, ale najchętniej przytulam się do człowieka. Mam dobre maniery i lubię towarzystwo, więc myślę, że bez problemu się dogadamy. Dam Ci nawet pogłaskać mój brzuszek. Zostaniesz moim człowiekiem?”

Wąsik jest młodym, ok 1,5 rocznym, bardzo energicznym i chętnym do pieszczot kocim młodzieńcem. Uwielbia zabawy, gonitwy, polowania na wędkę i harce po mieszkaniu, czyli wszystko to, co powinny uwielbiać młode, zdrowe kocurki. Kocha się przytulać i kocha dobrze zjeść. Z Wąsikiem na pewno nie będzie nudno – zadba o aktywność fizyczną swoich opiekunów i o porcję pieszczot po zabawie ;) Chętnie zamieszkałby też z innym młodym kotem, z którym mógłby dokazywać.
Wąsik jest zdrowy, zaszczepiony, zaczipowany i wykastrowany. Ma ujemne testy na choroby wirusowe i bezbłędnie korzysta z kuwety. Jeśli chcesz go pokochać i dać mu dom na zawsze, pisz do Anety: aneta.kotylion@viva.org.pl

czytaj całość

Czarny Onyx z Radogoszcza

Onyx to nowy mieszkaniec naszej kociarni.
Drobny na swój wiek, dwuletni  kocur, przybłąkał się do pewnej rodziny mieszkającej przy ulicy Onyksowej na łódzkim Radogoszczu, ale ponieważ bardzo bał się psa – rezydenta, zostaliśmy poproszeni o pomoc. Tak oto Onyx znalazł się pod naszą opieką. Okazał się przemiłym kocim kawalerem, wszelkie zabiegi znosi z anielską cierpliwością, odpłacając się za nie mruczeniem i ugniataniem kocyka.
Jeśli nie zgłosi się po niego właściciel, niedługo zacznie szukać własnego domu i własnego Człowieka❤️
Onyx odwiedził już lecznicę, został zaczipowany, odpchlony i odrobaczony, okazało się, że ma silny stan zapalny oczu, który trzeba wyleczyć zanim kocurek zostanie zaszczepiony. Potem czeka go jeszcze kastracja.
Wszystkie dotychczasowe zabiegi Onyxa pochłonęły już spore koszty, a jeszcze niemałe przed nami, dlatego prosimy Was o wsparcie.
Za każdą wpłaconą złotówkę będziemy bardzo wdzięczni❤️
Dane do wpłaty:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Onyxa
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie
Pamiętajcie o nas również przy rozliczaniu PITu – bardzo prosimy <3
KRS: 0000135274
cel szczegółowy: KOTYLION

czytaj całość

Klemens – nowy kot, może ktoś go szuka?

Klemens, nowy mieszkaniec kociarni. Kot z dużą intuicją, przybłąkał się bowiem po pomoc na parapet okna jednej z naszych wolontariuszek na łódzkim Teofilowie. Jest śliczny i przemiły, przypuszczamy więc, że miał dom, który może szuka Klemensa? Jeśli nie znajdzie się właściciel mamy nadzieję, że kocurek szybko znajdzie  nowy dom, już na zawsze.
Tymczasem musieliśmy z Klemensem odwiedzić lecznicę aby odrobaczyć kocurka, zaszczepić go i zaczipować, niebawem czeka go też kastracja. To już pochłonęło i jeszcze pochłonie dość spore koszty.
Gdybyście zechcieli finansowo wesprzeć Klemensa, będziemy wdzięczni za każdą złotówkę.
Dane do wpłaty:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Klemensa
* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie
Pamiętajcie o nas również przy rozliczaniu PITu – bardzo prosimy
KRS: 0000135274
cel szczegółowy: KOTYLION
Za każdy datek stokrotnie dziękujemy❤️
A gdybyście chcieli dowiedzieć się czegoś więcej o Klemensie,  pytajcie Dominikę dominika.kotylion@gmail.com :)

czytaj całość

Frytka w potrzebie – nowotwór płaskonabłonkowy :(

adoptuj31

Aktualizacja: 13.03.2019

W piątek Frytka miała mieć zabieg, ale niestety rak postępuje tak szybko, że już nie nadaje się do wycięcia, jesteśmy zdruzgotani, bo tyle przygotowań, badań, stresu dla koteczki i nie uda się jej pomóc
Frytce pozostaje leczenie paliatywne i nadzieja na jeszcze trochę dobrych dni Mamy nadzieję, że tych dni będzie wystarczająco dużo, aby Pani Mirka i Frytka mogły się jeszcze sobą nacieszyć

Bardzo Wam dziękujemy za dotychczasowe wsparcie finansowe i prosimy o nie nadal, bo koszty badań, konsultacji oraz leków są spore.

Aktualnie koszt konsultacji i wszystkich badań wyniósł już około 800 zł. Przed nami jeszcze wsparcie Frytki w jej ostatnim okresie, czyli pokrycie kosztów antybiotyku, który koteczka cały czas dostaje, leków przeciwzapalnych, przeciwbólowych oraz innych preparatów wspomagających organizm.

Gdyby ktoś z Was chciał wesprzeć finansowo Frytkę i nas w tej nierównej walce z rakiem będziemy bardzo wdzięczni

Darowizny można przekazywać również bezpośrednio na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla kotki Frytki

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Pamiętajcie o nas również przy rozliczaniu PITu – bardzo prosimy
KRS: 0000135274
cel szczegółowy: KOTYLION

czytaj całość

Edek już po kastracji

adoptuj31

Aktualizacja: 13.03.2019 r.

Chłopak myślał, że się przed nami schowa ale mu się nie udało. Zabieg przebiegł bez komplikacji i chłopakowi humor wrócił bardzo szybko, a jak dostał jeść to wybaczył nam wszystko <3.
Badanie krwi przed zabiegiem, kastracja, a wcześniej szczepienie, czipowanie, odpchlenie i odrobaczenie kosztowały nas ok 350 zł. Prosimy Was o pomoc w zapłaceniu faktury za tego przystojniaka. Darowizny można wpłacać na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Edka
Dziękujemy ♥

przekazbanerek

czytaj całość

KLUB Rossmann i KOTYlion

Możecie już wybierać
Pamiętajcie o nas

Wybierzcie Województwo łódzkie ->
Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt-Viva! dla Kotylionu w Łodzi

Dziękujemy w imieniu naszych podopiecznych

____________________________

Kochani, znana wam jest zapewne akcja Rossmann Polska POMAGAMY. JAK UMIEMY ?
Mamy przyjemność ogłosić, że w roku 2019 będziecie mogli pomóc nam KOTYlion z miłości do kotów
W dniach 15-28 marca musicie jedynie wybrać naszą Fundację, a zebrane przez Was punkty z użyciem Karty Klubu Rossmann zostaną zamienione na pyszną karmę i przekazane naszym podopiecznym ;). Jeśli wybierzecie Kotylion – to przez cały rok przy każdych zakupach w Rossmannie będziecie wspierać właśnie nas ♥♥
Jeśli jeszcze nie macie aplikacji to chyba najwyższa pora ją zainstalować. Punkty już można zbierać ;-)

53761030_2072540302793670_7383239336638021632_n

Czanulka z Sokolnik -w końcu wydobrzała

Aktualizacja 10.08.2019

Dawno nie pisaliśmy o Czarnulce, która wczoraj po blisko miesiącu wróciła do Sokolnik.

Na szczęście czarne scenariusze snute na podstawie pierwszych badań się nie sprawdziły, ale droga do wyzdrowienia nie była prosta.

Obraz z USG pokazał wprawdzie wiele zmian w kocim brzuchu, lecz nic nie wskazuje by były to zmiany nowotworowe. Pogrubiałe miejscowo ściany jelita cienkiego, torbielowate twory w wątrobie, podrażniona trzustka – padła diagnoza, że wszystko jest wynikiem silnego zarobaczenia organizmu przeszłego lub aktualnego.

RTG pokazał nieodpowietrzenie jednego płuca, wynikające najprawdopodobniej z przebytej silnej infekcji. Może to być jak najbardziej przyczyną pojawiających się czasami problemów z oddychaniem.

 

Swoją drogą jak na kota wolnowiążącego Czarnulka se stoickim spokojem zniosła wszystkie badania, w trakcie USG nawet mruczała.

 

 

Czarnula została więc solidnie, przez 3 dni odrobaczona. Niestety w związku z tym pojawiły się dodatkowe komplikacje: toksyny z zabitych pasożytów zaczęły zatruwać osłabiony organizm koteczki. Pojawiły się objawy neurologiczne, głównie niezborność ruchowa – kotce plątały się łapki i miała problem z chodzeniem. Czasami takie rzeczy się zdarzają przy tak silnym zarobaczeniu, ale lekarki zajmujące się kicią były czujne – poszły w ruch antybiotyki i płukanie organizmu kroplówkami i stosunkowo szybko sytuacja została opanowana.

Równolegle był też leczony świerzb w uszach, który Czarnej bardzo dokuczał.

Wieści z lecznicy były co raz lepsze, kotka jadła jak smok i nudziła się w zamknięciu co raz bardziej. W końcu przyszedł dzień powrotu na działkę.

Wypuszczona z transportera, najpierw na ugiętych łapkach rozejrzała się po podwórku, powąchała krzaczki, przywitała z psiakiem rezydentem, a potem noski – noski ze swoją córeczka Malutką.

Dla nas takie widoki, gdy wyleczony kot wraca „do swoich”, to najlepsza zapłata za opiekę.

 

Możemy to robić tylko dzięki Państwu, prosimy więc o pomoc w spłaceniu diagnostyki i pobytu w szpitaliku, sama diagnostyka obrazowa to 210 zł, pobyt w lecznicy 10 zł za dobę, do tego leki, a proszę na wierzyć, są to bardzo preferencyjne warunki wynegocjowane przez fundacje.

Będziemy bardzo wdzięczni za każda najdrobniejszą wpłatę.

Dane do wpłaty

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: darowizna dla Czarnulki
Dziękujemy

 

Można też dokonywać wpłat przez portal pomagam.pl https://pomagam.pl/koty_z_sokolnik

„Podłączyliśmy” zbiórkę  dla Czarnulki pod tę na leczenie Piszczałki i Medżika, bo to praktycznie koty ze spólnego podwórka

17.02.2019

Czarnulka po raz kolejny przyjechała do Łodzi na leczenie.
Tym razem to nie są banalne pchły, sprawa wygląda poważniej.
Pani Bożena zgłosiła, że kotka od kilku dni praktycznie nie je, wymiotuje, nie chce wychodzić na dwór z piwnicy, w której ma schronienie, zdarzają jej się kłopoty z oddychaniem.
Kotusia została w lecznicy przebadana – badania krwi nie wykazały jakiś konkretnych problemów, są trochę „rozjechane” czyli tu i tam są przekroczone niektóre parametry, ale nie ma tragedii. Jednak przy badaniu palacyjnym lekarka wyczuła pogrubiałe jelita. USG zrobione przez nią na szybko pokazuje, że faktycznie coś jest nie tak zarówno w jelitach jak i z wątrobą. Jednak sama przyznała, że ma zbyt małą wiedzę w interpretacji obrazu by cokolwiek wyrokować.
W związku z tym Czarnulka jutro jedzie na USG, do weterynarza, który wie co widać „w chmurkach” obrazu ultrasonografu i potrafi na tej podstawie postawić diagnozę. Będzie miała również zrobione zdjęcie RTG by znaleźć przyczynę pojawiających się duszności.
W tej chwili jej stan się w miarę ustabilizował, zaczęła trochę jeść i lepiej wygląda. Jest wspomagana kroplówkami lekami. Liczymy, że mimo wszystko to nic poważnego i przed Czarną jeszcze długie kocie życie.

 

Serdecznie prosimy o pomoc w zgromadzeniu funduszy wszystkie powyższe badania.

Dane do wpłaty

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: darowizna dla Czarnulki
Dziękujemy

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie

Czarnulka, to jedna z naszych podopiecznych z Sokolnik. http://kotylion.pl/czarnulka-z-sokolnik-po-leczeniu/ Jest kotem pół-wolno żyjącym, korzysta wraz ze swoją córką z piwnicy domu p. Bożeny jako noclegowni i z naszej opieki żywieniowej i weterynaryjnej. To kot, który raz jest łaskawy dla człowieka, a innym razem udaje całkowitego dzikusa, więc ciężko nawet wdrożyć jakiekolwiek leczenie na miejscu
Pani Bożena zaalarmowała, że Czarna bardzo się powydrapywała ma grzbiecie, aż do krwi.
Pierwsze i jak się okazało celne podejrzenie, padło na pchły.
Wiadomo …„pchła to też istota”… jak śpiewał nieodżałowany Jan Kaczmarek, ale okazało się, że Czarnulka jest uczulona na ich ugryzienia i chciał nie chciał musieliśmy pchłom wojnę wypowiedzieć.
Kotka przyjechała do Łodzi. W lecznicy dostała preparat zabijający „dzikich lokatorów”, antybiotyk i steryd by uśmierzyć świąd. Okazało się, że w uszach do kompletu ma świerzbowca, więc uszka zostały wyczyszczone i zakroplone odpowiednim preparatem. Chwilowo zamieszkała w naszym Hoteliku.
W poniedziałek kontrola i decyzja co dalej – czy może od razu wracać do Sokolnik czy jeszcze kilka dni posiedzi w lecznicy.
Takie pchły – problem niby banalny i znany każdemu zwierzolubowi – jednak walka z nimi nie jest tania. Co z tego, że odpchlimy samego kota skoro wróci do piwnicy gdzie pchły bytują?
Musieliśmy więc zakupić preparat, którym można bezpiecznie dla kotów wypryskać pomieszczenie oraz równolegle odpchlić drugą kotkę mieszkającą z Czarnulą oraz niewielkiego psiaka, którego również p. Bożena przygarnęła jakiś czas temu.
W sumie niewiele, prawda? A koszt całej operacji to ok. 200 zł. Ktoś pomyśli – Tak drogo? – w „zoologu” preparaty zdecydowanie tańsze!!! Owszem, ale takimi tańszymi już p. Bożena próbowała…
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe w tej pchlej wojence.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: darowizna dla Czarnulki
Dziękujemy

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie

Przyjechała do nas Szarlotka

adoptuj31

Szarlotka koczowała na parkingu przy ul Tatrzańskiej w Łodzi już od jakiegoś czasu. Bardzo lgnęła do ludzi, a nikt nie przyznawał się do tej ślicznotki. Nie można było jej tam zostawić.
W lecznicy okazało się, że Szarlotka jest zaczipowana, niestety dane opiekuna są zastrzeżone, a podany w bazie numer telefonu jest zły. Wiemy jedynie, że kotka była czipowana w Warszawie, ale lecznica, w której to się odbyło też nie ma żadnych danych :(
Nie poddajemy się. Postaramy się ustalić dane opiekunów i skontaktować z nimi, ale to może trochę potrwać. Na razie Szarlotka przyjechała do nas.
Na początek zrobiliśmy jej testy na choroby wirusowe i zaszczepiliśmy kotkę. Dostała tez preparat na pasożyty i zamieszkała w naszej kociarni. Jest bardzo… pomarańczowa ;) Wystraszona, ale spragniona człowieka. Miła i śliczna.
Mamy nadzieje, że to jednak czyjaś zguba, a nie porzucony koci przyjaciel. Liczymy, że jej opiekunowie szukają swojej pupilki i będą szczęśliwi, gdy ją już znajdą.
Jeśli tak się nie stanie – Szarlotka poszuka nowego domu – dobrego, odpowiedzialnego i kochającego.
Najważniejsze, że teraz jest bezpieczna.
Gdyby ktokolwiek mógł pomóc nam w kosztach profilaktyki Szarlotki – prosimy o datki na konto:

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
tytułem: darowizna dla Szarlotki

Za każda wpłatę będziemy bardzo wdzięczni ♥

przekazbanerek

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.

Sterylizacje kotów wolno żyjących

Luty 2019 – piękna, słoneczna pogoda, przyjemne temperatury – to wszystkich cieszy :)
Nas również cieszy, ale też martwi – taka pogoda miesza w naturalnych rytmach rozmnażania się kotów – co powoduje, że wolno żyjące kotki już zachodzą w ciążę i rodzą małe, niechciane kocięta. W ubiegłym tygodniu zostaliśmy zaalarmowani przez Panie karmicielki, że jedna kotka już przyprowadziła kociaki, a do wysterylizowania są jeszcze dwie inne kotki :(  Na sygnale pojechaliśmy tam z klatkami łapkami i rzeczywiście znaleźliśmy dwa czarne, dość spore już kocięta, które zabraliśmy do jednego z naszych domów tymczasowych. Na szczęście udało nam się też złapać dwie dorosłe kotki oraz dorodnego kocura na sterylizację.
Niestety miejskich pieniędzy na sterylizacje jeszcze nie ma, dlatego musimy Was prosić o pomoc w pokryciu kosztów zabiegów. Pomożecie? Bardzo prosimy.

Darowizny można przekazywać nam poprzez zbiórkę na pomagam.pl lub bezpośrednio na nasze konto:
95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830

tytułem: Sterylizacje – koty z Żeromskiego

pomagam.pl: https://pomagam.pl/sterylizacjekotow

Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!

przekazbanerek

* środki niewykorzystane zostaną przeznaczone na cele statutowe Fundacji i posłużą innym kotom w potrzebie.



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com