Smużka i jej trójka kociąt
03.09.2026
Sówka została znaleziona w okolicach ulicy Strykowskiej w Łodzi.
Była w bardzo złym stanie.
Koteczka nosiła w sobie martwe płody, a jej życie było zagrożone. Potrzebna była szybka operacja – nie było czasu na czekanie, ani zastanawianie się. Na szczęście znalazła się osoba, która nie przeszła obok niej obojętnie i pomogła Sówce.❤️ Zapewniła jej ratunek i zgłosiła pod naszą opiekę. Dzięki temu kotka dostała szansę na nowe życie.
Niestety, ostatnio Sówka trochę się rozchorowała Zaczęło się od zaczerwienionych dziąseł. Zaraz pojechała do weterynarza i wdrożono leczenie. Jest lepiej. Teraz czekamy na wizytę kontrolną.
Jeśli będzie dobrze kończymy leczenie, jeśli nie, konieczne będzie pobranie wycinka dziąsła do badania.
Przy okazji wizyty Pani doktor obejrzała kotkę dokładni, okazało się, że Sówka ma zapalenie w obydwu uszach. Od razu otrzymała stosowne leki.
Wierzymy , że kicia szybko upora się z dolegliwościami, ale wizyty lekarskie, te przeszłe i kolejne będą nas sporo kosztować
W związku z tym bardzo prosimy o wpłaty na leczenie Sówki. Każda złotówka ma znaczenie ❤️
Darowizny można wpłacać na jej zbiórkę lub bezpośrednio na nasze konto:
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
tytułem: darowizna dla Sówki
Dziękujemy z całego serca! ❤️
Aktualizacja: 03.09.2026
Żegnaj, Baltazarze…
Tak bardzo chcieliśmy, żebyś jeszcze został.
Kiedy zacząłeś nagle, coraz mocniej zasypiać, wiadomo było, że dzieje się coś złego. Natychmiast pojechaliśmy z Tobą do lekarza. Tym razem jednak Twój organizm nie miał już siły walczyć.
Pozwoliliśmy Ci odejść.
Były przy Tobie wolontariuszki. Nie odszedłeś sam, nie byłeś bezsilnym kotem zdanym tylko na siebie. Były z Tobą, byłeś w ich ramionach, głaskały Cię, tuliły i szeptały, że możesz już odpocząć.
A potem został smutek. Wielki, cichy i bardzo trudny do przyjęcia.
Padał deszcz. A kiedy żegnałyśmy Cię i wracałyśmy z ciężkimi sercami, nagle zaświeciło słońce.
Chcemy wierzyć, że to nie był przypadek. Że właśnie wtedy dotarłeś tam, gdzie czekały na Ciebie inne nasze koty. Że Ptyś wybiegł Ci na spotkanie, a Ty już bez bólu i zmęczenia pobiegłeś za nim.
Do zobaczenia, Baltazarze.
Bardzo chcieliśmy Cię uratować.
Dziękujemy Ci za każdą chwilę, gdy jeszcze próbowałeś.
Aktualizacja: 31.08.2026
Baltazar ma jedną, cienką jak pajęczyna nić, trzymającą go przy życiu.
https://pomagam.pl/cztery_sieroty
My trzymamy ją z drugiej strony i delikatnie, byle jej nie przerwać, ciągniemy na naszą stronę. Jego stan jest bardzo poważny.
Wątroba przestała pracować należycie, wdrożone leki nie poskutkowały
Zdecydowaliśmy więc, po pobycie w szpitalu całodobowej lecznicy, że zostanie przewieziony do domu naszej wolontariuszki, gdzie ma opiekę 24 godziny na dobę. Dostaje leki, a kroplówki podawane są dzięki pompie infuzyjnej. Jest również pod stałą opieką lekarską.
Ma chwile lepsze i gorsze, ale takie momenty, gdy jest lepiej, dają ociupinę nadziei.
My walczymy i byle tylko jego organizm zechciał walczyć… Chyba chce, ale tego jeszcze nie jesteśmy pewni. Musimy czekać.
Karmiony jest regularnie strzykawką, ale podchodzi też do miseczki i po trochu chłepce życiodajne posiłki.
Co ważne odwiedza kuwetę i nie pozostawia jej pustej. Wskakuje na łóżko i nawet wdrapuje się na parapet, by zerknąć przez okno…
I wtedy uśmiechamy się przez łzy.
Kochani, koszty leczenia Baltazara, a zwłaszcza pobytu w szpitalu są ogromne.
W Kociarni mieszka też trójka jego przyjaciół, która także potrzebuje pomocy. ❤️
Prosimy, błagamy! Tutaj każda złotówka jest ratunkiem. Absolutnie każda! ❤️ https://pomagam.pl/cztery_sieroty
01.09.2026
Kolejne kocie dziecko zostało podrzucone na działkę. Na szczęście ludzie, którzy znaleźli malucha, nie pozostali obojętni i zgłosili go do nas. Od razu otoczyliśmy go opieką.
Jogurcik ma około 3 miesięcy i jest przeuroczym, kochanym chłopakiem. Mimo tego, co go spotkało, bardzo lgnie do człowieka i już skradł nasze serca.
Teraz przed nami pełna profilaktyka i diagnostyka – musimy sprawdzić jego stan zdrowia, wykonać potrzebne badania, odrobaczyć go i przygotować do szczepień. A to niestety kolejne koszty…
Bardzo prosimy Was o wsparcie dla Jogurcika. Każda, nawet najmniejsza wpłata pomoże nam opłacić jego diagnostykę i dalszą opiekę.
Jogurcik już jest bezpieczny. Teraz zrobimy wszystko, żeby dostał od życia to, na co zasługuje – zdrowie, bezpieczeństwo i w przyszłości własny, kochający dom. ❤️
Dziękujemy, że pomagacie nam pomagać.
Aktualizacja: 31.08.2026
pomagam.pl/norka1
Niestety mamy wiadomość, której bardzo nie chcieliśmy przekazywać. Mimo leczenia i ogromnej walki obu oczek Norki nie da się uratować.
Kiedy nasza maleńka podrośnie i będzie miała około dwóch miesięcy, będzie musiała przejść zabieg usunięcia obu oczek. Bardzo nas to smuci… Tak bardzo liczyliśmy, że uda się ocalić chociaż część jej wzroku.
Wiemy jednak, że to najlepsza decyzja dla Norki. Dzięki operacji nie będzie cierpiała, nic nie będzie jej bolało i będzie mogła żyć zdrowym, szczęśliwym kocim życiem. ❤️Niewidome koty potrafią cudownie odnaleźć się w świecie — kochać, bawić się, mruczeć i cieszyć każdym dniem.
Przed Norką nadal leczenie, opieka i kosztowny zabieg, dlatego niestety musimy zwiększyć naszą zbiórkę.
Z całego serca dziękujemy Wam za dotychczasową pomoc. ❤️
To dzięki Wam możemy o nią walczyć i zapewnić jej wszystko, czego potrzebuje.
Prosimy, zostańcie jeszcze z Norką. Każda, nawet najmniejsza wpłata pomoże nam opłacić dalsze leczenie oraz operację usunięcia oczek.
Nie możemy uratować jej wzroku…
ale wspólnie możemy podarować jej życie
bez bólu.
pomagam.pl/norka1
Dziękujemy za każdą złotówkę, udostępnienie i dobre słowo. ❤️
30.08.2026
Na jednej z podłódzkich wsi pojawił się rudy, bezdomny kot.
Zwierzak był w złym stanie – miał zaropiałe oczy i spuchnięte, bolesne przednie łapy, przez co każdy krok sprawiał mu trudność.
Na szczęście nie wszyscy byli obojętni na jego los. Przez pewien czas był dokarmiany przez okolicznych mieszkańców, dzięki czemu udało mu się przetrwać.
Nie zostawiliśmy go bez pomocy. Zgarnęliśmy go stamtąd i od teraz kocur jest już pod naszą opieką. Trafił bezpiecznie do naszego domu tymczasowego i dostał na imię Mundek.
Mundek jest już po pierwszej wizycie u weterynarza. Dostał niezbędne leki oraz krople do oczu, które musimy mu teraz regularnie podawać. Oczka wyglądają już trochę lepiej, ale najprawdopodobniej czeka go korekta powiek, bo zawijają się do środka i drażnią oczy.
Na zdjęciach może tego nie widać, ale to naprawdę duży kot – waży aż 7 kg, i to pomimo widocznego wychudzenia.
Przed Mundkiem długa droga do pełni sił. Bardzo prosimy Was o wsparcie w opłaceniu kosztów wizyt, leków oraz dobrej jakości jedzenia dla takiego dużego chłopaka. Każda wpłata i udostępnienie posta ogromnie nam pomogą.
Aktualizacja: 30.08.2026
LUDWIK ROZPOCZĄŁ NOWE ŻYCIE!
Brat Wandzi, Ludwik, śmiało wkroczył w swój nowy, wspaniały rozdział!
W nowym domu odnalazł się po prostu fenomenalnie – dokładnie tak, jakby mieszkał tam od zawsze.
Maluch nie tracił czasu i od razu przystąpił do edukacji swoich opiekunów – głośnym i donośnym lamentem domagał się ciągłej uwagi, co bezbłędnie poskutkowało. Żeby tego było mało, w mgnieniu oka złapał genialny kontakt z kocim rezydentem. Dziś chłopcy są nierozłączni i krok po kroku, z wielką radością, wspólnie przeorganizowują (oraz demolują!) całe mieszkanie.
Dziękujemy z całego serca nowej rodzinie za cudowny dom dla Ludwika.
A Ty, maluchu, rośnij zdrowo i rozrabiaj mądrze! ❤️
Aktualizacja: 28.08.2026
Niestety Celestynka dostała wysokiej gorączki i musieliśmy szybko zareagować. Zrobiliśmy badania krwi, dostała antybiotyk i wdrożyliśmy leczenie. Najprawdopodobniej dopadła ją infekcja wirusowa.
Na szczęście na ten moment Celestynka je, a to daje nam dużo nadziei. ❤️ Teraz pozostaje leczenie, obserwacja i czekanie, aż nasza mała wojowniczka poczuje się lepiej.
Trzymajcie za nią bardzo mocno kciuki. ✊❤️
A jeśli możecie dorzucić choć kilka złotych do naszej zbiórki, będziemy ogromnie wdzięczni. Przy tylu kotach każda nagła choroba to kolejne badania, leki i koszty, których nie możemy odłożyć na później.
Celestynko, zdrowiej nam szybciutko! ❤️
28.08.2026
Pomimo wdrożonego leczenia, kicia nadal mruży oczka, w których zbiera się ropna wydzielina. Jakby tego było mało, doszedł ból brzuszka i poważne problemy jelitowe.
Konieczna była kolejna, pilna wizyta w lecznicy. Rozszerzyliśmy diagnostykę, w tym o badanie USG, które wykazało zapalenie jelit. Keso musi przyjmować antybiotyki ogólne, leki wspomagające odporność, zmieniliśmy też krople do oczu.
Żeby tego było mało, jej braciszek, Niko, również podłapał infekcję. Nie jest to zaskoczeniem przy tak bliskim kontakcie, ale teraz leczenia wymaga już dwoje maluchów.
Mamy ogromną nadzieję, że nowe leki szybko przyniosą poprawę i rodzeństwo znów będzie radosne i rozbrykane. Niestety, kolejne wizyty i badania generują ogromne koszty. Zostaliśmy zmuszeni do zwiększenia kwoty zbiórki, która pierwotnie zakładała tylko podstawową profilaktykę.
Bardzo prosimy o wsparcie dla Keso i Niko. Każda wpłata to krok w stronę ich zdrowia.
https://pomagam.pl/keso_i_niko
Aktualizacja: 27.08.2026
Miracle chory
Nasz uroczy Miracle nagle stracił humor i apetyt – od razu wiedzieliśmy, że dzieje się coś niedobrego. Następnego dnia zaczął chrypieć, a po zaledwie kilku godzinach zupełnie stracił głos.
Nie zwlekaliśmy ani chwili. Szybka wizyta w gabinecie weterynaryjnym przyniosła diagnozę: ostre zapalenie gardła. Kocurek natychmiast otrzymał niezbędne leki i rozpoczął leczenie. Mamy ogromną nadzieję, że terapia szybko przyniesie mu ulgę i mały pacjent wróci do formy.
Gorąco prosimy o wsparcie dla naszego cudnego Miracle. Każda złotówka przekazana na jego leczenie pomaga nam przywrócić mu zdrowie i radosne mruczenie! ❤️
https://pomagam.pl/soltys-kot
Aktualizacja: 24.08.2026
Uwielbia się przytulać, leżeć na kolanach i bawić. Wita w drzwiach, zabiega o uwagę ale potrzebuje też czasem przestrzeni dla siebie i trzeba to uszanować
Z kotami dogaduje się różnie, ma swoje sympatie i antypatie, ale prawdopodobnie dogadałby się z innym kotem we własnym domu.
Ma 6, może 8 lat i jest uroczym kocim towarzyszem na dobre i złe dni. ❤️
W sprawie adopcji piszcie do Anety: anetylak@o2.pl
Aktualizacja: 23.08.2026
Czaka odbyła wizytę kontrolną po zakończeniu kuracji antybiotykowej. Po zapaleniu dziąseł nie ma nawet śladu! Nic już w pyszczku nie boli i nie przeszkadza. Odetchnęliśmy.
Najpierw były zastrzyki, potem tabletki, przy podawaniu których musieliśmy się trochę nagimnastykować i wymyślać fortele, by zechciała je zjeść, ale sukces jest pełen. Ufff…
Teraz jedzenie znów będzie Czace sprawiać przyjemność jak dawniej. Na pewno znów będzie chętnie się bawić, biegać za piłeczkami lub towarzyszami z pokoju i przytulać.
Cieszy nas to ogromnie, choć smucą kwoty do zapłacenia za jej leczenie…
Koszty przekroczyły jej zbiórkę, więc wciąż gorąco prosimy o dorzucanie do niej choćby pojedynczych złotówek ❤ https://pomagam.pl/czaka
Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.
Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.
Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.
Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.
Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.
UWAGA, NOWY NUMER KONTA!!!
20 1600 1462 1030 9079 0000 0007
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL20 1600 1462 1030 9079 0000 0007