Adopcje wirtualne

Rozalka ma opiekunkę wirtualną :)

Przepiękna tricolorka Rozalka, którą odłowiliśmy na działkach, jako kotkę wolno żyjącą, a która okazała się byłą podopieczną Schroniska dla Zwierząt w Łodzi, nie miała lekkiego życia. Porzucona przez byłych opiekunów, musiała radzić sobie w stadzie kotów wolno żyjących w ogródkach działkowych. Po naszej interwencji trafiła do jednego z naszych Domów Tymczasowych. Tam dochodzi do siebie, nabiera ciałka i cieszy obecnością człowieka. Także Wam jej los nie jest obojętny – Pani Dorota postanowiła objąć ją opieką wirtualną – dziękujemy z całego ♥ http://kotylion.pl/rozalka-nie-szukali-nie-odebrali/

Rozalka3 Rozalka1 Rozalka7

czytaj całość

Blacky ma wirtualnego opiekuna :-)

Blacky pojawił się pewnego dnia na „naszym” bałuckim podwórku, bardzo zmęczony, zaniedbany i głodny. Pani Jadzia od razu zauważyła bidę i zaalarmowała nas. Trzeba było natychmiast pomóc, więc Blacky pojechał prawie na sygnale do lecznicy. Tam postawili go na nogi i teraz piękny Blacky dochodzi do siebie w dt. Ola, która wirtualnie opiekuje się kotami z bałuckiego podwórka postanowiła wspomóc również Blackiego. Dziękujemy :) http://kotylion.pl/bidulek-z-baluckiego-podworka/

czytaj całość

Mru ma wirtualnego opiekuna :)

Mru to młody, dostojny i piękny kot. Trafił do nas z „buraśnym” kumplem Tolkiem, ponieważ dotychczasowa opiekunka poważnie zachorowała. Tolek znalazł już swój dom, a Mru może się na razie pochwalić swoją nową opiekunką wirtualną :). Trzymajmy kciuki za Mru aby również znalazł swoje miejsce na ziemi. http://kotylion.pl/tolek-i-mru-w-poszukiwaniu-szczescia/

czytaj całość

Kami ma wirtualnego opiekuna :-)

Nasza mała Kami przyszła do nas ze schroniska miesiąc temu. Zamieszkała w kociarni w swoim osobistym pokoiku aby odzyskać spokój. Proces adaptacji nadal trwa. Nie poddajemy się. Są dni kiedy kotka chowa się bardzo przed nami ale zdarzają się też takie kiedy potrafi pobawić się wędką. Czekamy cierpliwie, aż strach minie i Kami zrozumie, że krzywdy jej nie zrobimy.  http://kotylion.pl/kami-gdy-runie-koci-swiat/

Adoptowana wirtualnie przez panią Joannę W.

Adaś z zakładu pracy ma wirtualnego opiekuna :-)

Adaś jest najstarszym z kotów z zakładu pracy. Ponad rok temu trafił na 2 tygodnie do lecznicy i po tej wizycie właściwie narodził się na nowo. Gdy trafił do szpitalika był bardzo zakatarzony, w uchu miał rozdrapany guz, a ilość wszołów na jego ciele przyprawiała nas o zawrót głowy. Teraz to zupełnie inny kot i po dawnym Adasiu nie ma już śladu. Adaś jest jednak chorowity i musimy cały czas wpierać go suplementami podnoszącymi oporność – Vetomune, Enisyl-F. Okresowo Adaś musi też dostawać antybiotyk, co nie jest łatwe, bo Adaś jest kotkiem dzikim, a do tego wybrednym i baaardzo podejrzliwym… Wymaga naprawdę szczególnej opieki, choć to trudne w jego przypadku. Pomagamy mu, jak możemy i staramy się, aby miał jak najlepsze warunki tam, gdzie mieszka, ale jego charakter nam tego nie ułatwia

Adoptowana wirtualnie przez Marikę Szejnę-Maziarz.

Wasyl ma wirtualnego opiekuna

Wasyl trafił do nas w sierpniu – został złapany podczas „łapanki” sterylizacyjnej razem z mamusią. Wasyl – nie przejawiający cienia agresji, a w dodatku z bardzo zaawansowanym kocim katarem – trafił do dt u Marty. Niestety do tej pory nie udało się do końca pokonać choroby. Były, co prawda, lepsze momenty, ale katar wciąż powraca :-( Wasyl był już leczony przeróżnymi antybiotykami i badany jest pod każdym kątem. Po takim czasie już dawno powinien być zdrów jak ryba i hasać we własnym domu – tymczasem – zaczyna się piąty miesiąc kiedy przez dom Marty przewijają się nowe koty i znajdują domy, a Wasyl wciąż na posterunku – i wciąż chory :-( http://kotylion.pl/wasyl-nowy-podopieczny-z-akcji-na-dabrowie/

Adoptowany wirtualnie przez Panią Joannę

Ptyś ma wirtualnego opiekuna

Ptyś – zwany przez nas Królem Kociarni ;-) mieszka już w niej od kwietnia. Niegdyś wolno żyjący – teraz wiedzie życie kanapowego kota. Kanapowego, lecz niestety nie nakolankowego :-) Ptyś jest wycofany i nie życzy sobie bliższych kontaktów z nami. Zrobił już, co prawda, ogromny postęp – nie siedzi jedynie w ukryciu, a już czasem swobodnie przechadza się po kociarni ;-) Żyje z człowiekiem, ale obok – na dystans. Ptyś nie jest też najmłodszy, ale wierzymy, że ktoś kiedyś zechce podarować mu te kilka ostatnich lat spokoju, szczęścia i miłości.  http://kotylion.pl/balbinka-i-ptys-na-bocznicy-zycia/

Adoptowany wirtualnie przez Panią Justynę i Panią Ilonę

Koty Pani Marzenki mają wirtualnych opiekunów

Pani Marzenka jest jedną z osób, której pomagamy. Ma ciężką sytuację finansową i zdrowotną oraz obecnie 6 kotów na utrzymaniu. Jest osobą samotną. Niedawno pożegnała ukochanego kocurka Kubusia, który wiele lat chorował na cukrzycę. Większość kotów Pani Marzenki ma już swoje lata, większość też ma kłopoty z pęcherzem – wymagają więc specjalistycznej karmy i regularnych badań. Wbrew rozsądkowi pani Marzenka dba bardziej o koty niż o siebie. http://kotylion.pl/13-kotow-pani-marzenki-prosba-o-wsparcie-finansowe/

Adoptowane wirtualnie przez Panią Sylwię oraz Panią Agatę.

Zapomniane koty z zakładu pracy mają wirtualnego opiekuna

Opieką nad gromadka kotów wolno żyjących przejęła niedawno jedna z naszych wolontariuszek. Wcześniej kotami opiekował się Pan, który zbudował im budki i regularnie dokarmiał. Niestety Pan, mimo iż chciał dla kociaków dobrze, o miejsce ich bytowania zbytnio nie dbał. Z pewnością nie pomagała mu w tym okoliczna karmicielka, która wrzucała jedzenie do budek… Nie trudno sobie wyobrazić do czego to doprowadziło. Gnijące resztki jedzenia, przeciekające budki wypełnione gazetami…  w takich warunkach mieszkały te koty :-( Zakasaliśmy więc rękawy i spędziliśmy całe przedpołudnie na uporządkowaniu tego miejsca. Na szczęście się udało! Postawiliśmy 4 duże budki wypełnione cieplutkim polarkiem. Wszystko dodatkowo zostało nakryte plandeką, chroniącą przed deszczem, śniegiem czy wiatrem. Wreszcie koty mają godziwe warunki, aby tam mieszkać :-) Stali bywalcy z zakładu pracy to :Czarna, czarny Kuba, Adaś i Pingwinka http://kotylion.pl/zapomniane-koty-z-zakladu-pracy/

Adoptowani wirtualnie przez Panią Joannę z Łodzi

Bałuckie podwórko – Kasia, Misia, Zosia i Marcyś mają wirtualnego opiekuna

Kasia, Misia, Zosia i Marcyś to kocia rodzinka mieszkająca na jednym z bałuckich podwórek. Niegdyś koty domowe wychodzące. Po śmierci opiekuna zamieszkały w jednej z komórek na swoim podwórku. Wciąż walczą z przeciwnościami losu, ale opiekujący się nimi ludzie o wielkim sercu, nie pozwalają by stała im się jakaś krzywda. Cała rodzinka jest wysterylizowana, a także regularnie odrobaczana. Niedawno koty dostały nową, ciepła budkę, po tym jak wyburzono ich komórkę. Nie chcemy na siłę szukać tym kotom domu, bo ich dom, jest tutaj – na bałuckim podwórku. Tutaj się urodziły i wychowały – to jest ich świat i ich życie, którego nie wolno im zabierać. http://kotylion.pl/historia-z-baluckiego-podworka/

Adoptowani wirtualnie przez Olę

Czarni Bracia z Sokolnik

Dwaj czarni bracia Hasany: wolno żyjące koty mieszkające w podłódzkich Sokolnikach. Pod opieka KOTYliona są już ładnych parę lat. Co roku przyjeżdżają zima do hoteliku na ferie zimowe ;-)

Adoptowani wirtualnie przez Kalinę i Krzysztofa

Szczoch (burasek) z Sokolnik

Spory, przystojny kocur. Swoje „wdzięczne” imię zawdzięcza namiętnością do znaczenia wszystkiego. Proludzki, wykastrowany. Wolno żyjący kot mieszkający w podłódzkich Sokolnikach. Pod opieką KOTYliona jest już ładnych parę lat. Co roku,m razem z Hasanami przyjeżdża zimą do hoteliku na ferie zimowe;-)

Adoptowany wirtualnie przez Panią Magdalenę Marię  D.  z Warszawy



KOTYlion – z miłości do kotów

Strona powstała z miłości do kotów i z potrzeby niesienia im pomocy.

Jesteśmy grupą ludzi, których połączył jeden cel - pomoc kotom porzuconym, niechcianym, niczyim.

Jesteśmy z Łodzi i pomagamy przede wszystkim łódzkim kotom.

Grupa Kotylion znajduje się pod opieką Fundacji Viva! Jesteśmy formalną grupą, działająca na rzecz pomocy kotom, tworzącą domy tymczasowe, pomagającą kotom wolno żyjącym i przebywającym w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt oraz sterylizującą koty wolno żyjące.

Jeśli chcesz wesprzeć nasze działania możesz dokonać wpłaty darowizny na nasze subktonto w Fundacji Viva!, z którego wszystkie zebrane środki są przeznaczane na pomoc naszym podopiecznym. Grupa KOTYlion, jako projekt Fundacji Viva! posiada status organizacji pożytku publicznego, zatem każda wpłata na nasze konto może być odliczona od podatku.

95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39
03-772 Warszawa
KRS 0000135274
NIP: 525-21-91-290
Dla przelewów zagranicznych:
SWIFT PPABPLPKXXX
IBAN: PL95 2030 0045 1110 0000 0255 4830
PayPal:
kotylion.pl@gmail.com